Za nami 2025 rok. To był dobry czas na rynku nieruchomości? Dla kogo był lepszy – dla sprzedających czy dla kupujących mieszkania?
Jednoosobowa ocena roku jest dość trudna i mocno subiektywna, każdy patrzy na rynek nieruchomości trochę inaczej. Inaczej widzą go sprzedający, inaczej kupujący, jeszcze inaczej deweloperzy i pośrednicy w obrocie nieruchomościami. Inna może być też ocena z analitycznego punktu widzenia.
Moim zdaniem był to niewątpliwie rok powrotu stabilizacji, powrotu rynku do normalności. Mówię tu o ustabilizowaniu się popytu, cen, powrocie typowo handlowych elementów obrotu nieruchomościami. Kupujący znów negocjują ze sprzedającymi warunki transakcji, kalkulują, otwarcie rozmawiają o wadach i zaletach nieruchomości, ścierają się, co jeszcze niedawno nie było wcale takie oczywiste. W okresie bumu warunki dyktował właściciel nieruchomości. Teraz się to zmienia.
Dziś mieszkanie jest trudniej sprzedać.
Zdecydowanie. Przeciętny czas sprzedaży mieszkań się wydłuża. W wielu przypadkach konieczna jest korekta ceny. Ostatnie lata rozpieściły sprzedających, wzmocniły wiarę, że nieruchomości tylko drożeją. Ostatni rok dowiódł, że takie myślenie jest błędne. Nieruchomości także tanieją, czasem znacząco.
Właściciele decydujący się na sprzedaż mieszkań muszą pamiętać, że chętni do zakupu nie ustawiają się już w kolejkach. Pozyskanie klienta wymaga sporo pracy, zaangażowania, a także wiedzy o rynku, którą nie każdy ma. A kiedy klient wreszcie się pojawi, to zwykle chce negocjować cenę, co jeszcze nie tak dawno było nie do pomyślenia.
Czytaj więcej
Średnie ceny ofertowe mieszkań z rynku wtórnego w listopadzie były wyższe niż rok temu. Kupującym...