Małe domki z Polskiego Ładu mają być budowane nie tylko bez pozwolenia, dziennika budowy, czy pieczy kierownika ale i bez konieczności zapłaty za ich projekt. Ten będzie można pobrać za przysłowiową złotówkę z publicznej domeny. I na taki bieg sprawy nie chcą się zgodzić architekci.

Monopol i pomoc

„Wprowadzenie do domeny publicznej darmowych projektów budowlanych domów jednorodzinnych o powierzchni zabudowy do 70 m2, spowoduje ograniczenie lub wyłączenie możliwości prowadzenia przez projektantów działalności gospodarczej w tym segmencie rynku usług projektowych oraz stanowić będzie ingerencję instytucji państwa w rynek projektowania, a tym samym będzie prowadzić do jego zmonopolizowania i niedozwolonej pomocy publicznej" - pisze Izba Architektów RP w wydanym stanowisku.

Czytaj też:

Małe domy bez formalności coraz bliżej

Zarobki pośredników nieruchomości do ścięcia

"Polski Ład" PiS: zapłacą podatek od każdej złotówki z wynajmu

-Państwo nie powinno ingerować tam, gdzie działa wolny rynek. Nie może być tak, że jako architekt płacę podatki z których następnie państwo zamawia projekty domów i rozdaje je za złotówkę. To jest nieuczciwa konkurencja - mówi architekt Wojciech Gwizdak, sekretarz Krajowej Rady Izby Architektów RP.

Zastrzeżenia odnośnie tej propozycji ma również adwokat dr Filip Przybylski-Lewandowski z kancelarii, Buszan Orłowski Przybylski-Lewandowski Adwokaci i Radcowie Prawni

Autopromocja
CFO Strategy & Innovation Summit 2021

To już IV edycja kongresu dla liderów świata finansów

WEŹ UDZIAŁ

-Wydaje się, że darmowe udostępnianie projektu domu stanowi ingerencje w zasad swobody działalności gospodarczej, zwłaszcza w zakresie zamykania dostępu do określonego sektora rynku – projektu domów jednorodzinnych do 70 metrów kwadratowych - podkreśla prawnik

Wojciech Gwizdak wskazuje, że w sieci dostępnych jest wiele gotowych projektów domów a ich cena zależy od powierzchni budynku. Projekty tych o małych gabarytach nabyć można już za 2 - 2,5 tys. złotych. W przypadku projektu szytego na miarę biura architektoniczne wyceniają swoją pracę od 100 zł. za metr kwadratowy zaprojektowanej nieruchomości (znane i większe pracownie pracują za krotność tej stawki).

Architekt zwraca uwagę, że niewielu z nabywców gotowych domów zdaje sobie sprawę, że te często mogą nie wpasować się w działkę jaką posiadają. I nie chodzi tu tylko o kwestie estetyczne. Powyższa uwaga będzie miała również zastosowanie do domków z polskiego ładu.

-W Polsce mamy np. cztery strefy przemarzania: 0,8 metra, 1 m, 1,2 m i 1,4 m. Na której ze stref będą zaprojektowane fundamenty domu gotowego? W każdy miejscu są również inne warunki gruntowe. Na śląsku mamy szkody górnicze, w świętokrzyskim zdarzają się płytko skały - to wszystko może wymagać przygotowania innych fundamentów. W przypadku domów z internetu fundamenty są zapewne zaprojektowane na najbardziej typowe warunki gruntowe - akcentuje Gwizdak.

-Nabycie gotowego projektu może się więc okazać i często się okazuje fikcyjną oszczędnością, gdy na etapie realizacji okaże się, że trzeba będzie wbudować więcej materiałów budowlanych (o czym inwestor może nawet nie wiedzieć). Co więcej projekt typowy trzeba będzie zaadaptować do miejsca. Mowa o zaprojektowaniu przyłączy, to koszt rzędu 2 -3 tys. złotych. I to znowu powoduje, że różnica w cenie między produktem gotowym, a przygotowanym indywidualnie staje się marginalna - dodaje rozmówca

Adwokat Maciej Górski, specjalizujący się w prawie nieruchomości choć nie podziela wszystkich argumentów wysuwanych przez środowisko architektów, to zwraca uwagę, że w praktyce może pojawić się problem kto -w przypadku projektów domów z polskie ładu - będzie wykonywał obowiązki wynikające z prawa budowlanego.

-Należy pamiętać, że projektant na mocy art. 20 ust. 1 pkt 4 prawa budowlanego zobowiązany jest -na żądanie inwestora lub właściwego organu- do sprawowania nadzoru autorskiego, tj. stwierdzania w toku wykonywania robót budowalnych zgodności realizacji z projektem oraz uzgadnianiu wprowadzenia zmian do projektu - zauważa mec. Górski.

Kto ma nadzorować

I przypomina, że obowiązek ten ma publicznoprawny charakter, a tym samym nie jest możliwe jego umowne wyeliminowanie, a nadto powinien być wykonywany osobiście - zarówno inwestor jak i organ architektoniczno – budowlany mogą żądać osobistego sprawowania nadzoru przez autora projektu.

Opinia dla „Rzeczpospolitej"

Zbigniew Maćków, architekt, właściciel, Maćków Pracownia Projektowa

Filozofia budowy małych domów jednorodzinnych idzie wbrew temu, co dzieje się w Europie. Jako jedyny kraj mamy zamiar promować budownictwo rozproszone, które niesie gigantyczne straty środowiskowe, wysokie koszty uzbrojenia terenu, doprowadzenia dróg, wody, kanalizacji, oświetlenia i utrzymania całej tej infrastruktury.

W Austrii zrezygnowano z wręczania nagród architektonicznych w kategorii domy jednorodzinne, żeby nie promować tego rodzaju zabudowy – jako nieekologicznej. Z tej perspektywy pomysł polskiego rządu trudno uznać za racjonalny. To, że projekty domów będą udostępniane za złotówkę, to moim zdaniem problem marginalny.