– Chcę kupić mieszkanie i staram się o kredyt mieszkaniowy – mówi Marcin Czekański. – Dokumenty złożyłem do kilku banków. Okazało się, że nie honorują internetowych wydruków z ksiąg wieczystych, lecz tylko odpisy uzyskane w siedzibie sądu wieczysto-księgowego. Musiałem więc iść do sądu, odczekać swoje w kolejce, a następnie zapłacić za odpis 60 zł.
Tymczasem ponad rok temu (16 czerwca 2010 r.) ruszyła internetowa przeglądarka ksiąg wieczystych. Miała odciążyć sądy i uprościć obrót nieruchomościami, m.in. ułatwić kupującym mieszkania na kredyt skompletowanie dokumentów.
Problem w tym, że brakuje przepisów, które nadawałyby takim wydrukom rangę dokumentu urzędowego. Tak jak jest obecnie np. z uzyskiwaniem wyroków w elektronicznym postępowaniu nakazowym. W konsekwencji wydruk z księgi wieczystej dokonany przy wykorzystaniu Internetu nie jest objęty rękojmią wiary publicznej ksiąg wieczystych.
62 tys. kredytów
mieszkaniowych wzięli Polacy w II kwartale 2011 r.
– Dlatego banki podchodzą do nich bardzo ostrożnie – przyznaje Paweł Majtkowski, główny analityk Expandera. Niektóre uwzględniają je na wstępnym etapie starania się o kredyt, a inne już nie, i od razu żądają odpisu z ksiąg wieczystych uzyskanego w sądzie.
Takich wydruków nie biorą pod uwagę już na wstępnym etapie uzyskiwania kredytu m.in. MultiBank, Deutsche Bank i BPH. Nie tylko zresztą z tego powodu.
– Nie honorujemy wydruków z ksiąg wieczystych – przyznaje Izabela Modzelewska z MultiBanku. – A to ze względu na częste trudności z dostępem do przeglądarki elektronicznych ksiąg wieczystych. Nie możemy bowiem zweryfikować danych w nich zawartych.
187 tys. zł
wyniosła średnia wartość kredytu zaciągniętego w złotówkach w II kwartale 2011r.
Natomiast internetowe wydruki uwzględniają m.in. PKO BP, Nordea Bank, Pekao.
Ale i te banki, kiedy zawierana jest umowa kredytowa, żądają odpisu z księgi uzyskanego w siedzibie sądu.
Może to się w przyszłości zmieni.
– Chcemy, żeby za kilka lat podpisujący umowę kupna
mieszkania u notariusza nie musieli dostarczać mu odpisu z księgi wieczystej. Sam sprawdzi ją online, a niezbędny odpis zamówi odpłatnie przez Internet w Centralnej Bazie Danych Ksiąg Wieczystych – wyjaśnia Piotr Kluz, wiceminister sprawiedliwości. – Podobne zasady obowiązywałyby także podczas ubiegania się o kredyt w banku. Na razie jednak nie wszystkie księgi mają już wersję elektroniczną. Do przemigrowania zostało ich jeszcze około 3 mln.
Do tej pory było 25 mln wejść do internetowej przeglądarki zarówno osób prywatnych, jak i prawnych.
– Kilka razy – przyznaje wiceminister Piotr Kluz. – przeglądarka się zawieszała, ale problem już został rozwiązany.
masz pytanie, wyślij e-mail do autorki r.krupa@rp.pl
Zobacz serwisy:
» Prawo dla Ciebie » Nieruchomości » Księgi wieczyste i hipoteka
» Prawo dla Ciebie » Nieruchomości » Kredyty » Prawo dla kredytobiorcy
» Prawo dla Ciebie » Internet, prawo komputerowe » Elektroniczne dokumenty i papiery wartościowe