Pytanie prawne do SN skierował Sąd Okręgowy we Wrocławiu. Chodzi o podwyżkę rocznej opłaty za użytkowanie wieczyste gruntu. Otrzymała ją współwłaścicielka mieszkania od Wojskowej Agencji Mieszkaniowej (występującej w imieniu Skarbu Państwa). Zamiast 500 zł miała płacić 1745 zł.

Zdaniem zainteresowanej wypowiedzenie jest bezprawne, ponieważ dostała je wyłącznie ona. Tymczasem współwłaścicielami tego lokalu są również inne osoby z rodziny. Mieszkanie wchodzi bowiem w skład masy spadkowej. Samorządowe kolegium odwoławcze uznało podwyżkę za bezpodstawną.

WAM wniosła sprzeciw do sądu rejonowego. Twierdziła, że w dniu, w którym doszło do wręczenia podwyżki, nie był jeszcze ustalony krąg spadkobierców. Z tego powodu otrzymał ją tylko jeden ze współwłaścicieli.

Sąd rejonowy uznał podwyżkę za zasadną, ale ustalił ją w mniejszej wysokości.

Tym razem od wyroku odwołała się współwłaścicielka lokalu. Sąd Okręgowy we Wrocławiu, do którego trafiła sprawa, nabrał wątpliwości prawnych. I zapytał Sąd Najwyższy, czy wypowiedzenie jednemu ze współwłaścicieli lokalu mieszkalnego opłaty z tytułu użytkowania wieczystego gruntu odnosi skutek w stosunku do pozostałych współwłaścicieli.

Jeśli odpowiedź SN będzie negatywna, wrocławski SO ma jeszcze jedno pytanie. Chce wiedzieć, czy w takiej sytuacji opłata powinna być wypowiedziana każdemu ze współwłaścicieli w całej wysokości czy w części odpowiadającej jego udziałowi we współwłasności lokalu.

Zdaniem SO przepisy kodeksu cywilnego oraz ustawa o gospodarce nieruchomościami nie zawierają uregulowań dotyczących współużytkowania wieczystego. Tymczasem w orzecznictwie sądowym utarło się, że jeżeli dana kwestia nie jest uregulowania lub nie wynika z umowy ustanawiającej prawo użytkowania wieczystego, to należy przez analogię stosować przepisy kodeksu cywilnego normujące prawo własności (współwłasności). A to oznacza, że do rozliczeń z tytułu opłaty rocznej można zastosować art. 207 k.c. Zgodnie z nim współużytkownicy powinni uregulować ją w części odpowiadającej ich udziałowi we współużytkowaniu.

—Renata Krupa-Dąbrowska