Reklama
Rozwiń
Reklama

Nie żyje Chris Rea

W wieku 74 lat zmarł Chris Rea, gitarzysta i wokalista, autor m.in. przeboju „Driving Home for Christmas”.

Publikacja: 22.12.2025 16:19

Chris Rea

Chris Rea

Foto: PAP/EPA

O śmierci artysty poinformowała rodzina.

Reklama
Reklama

Chris Rea (4 marca 1951 – 22 grudnia 2025) – był brytyjskim gitarzystą, wokalistą i autorem piosenek, twórcą jednego z najsłynniejszych świątecznych hitów w historii muzyki, zmarł 22 grudnia 2025 roku w wieku 74 lat po krótkiej chorobie. Odszedł spokojnie w szpitalu, otoczony rodziną.

Urodzony w Middlesbrough jako syn Irlandki i Włocha, Rea po szkole pracował jako robotnik i pomagał rodzinie w prowadzeniu lodziarni. Jednak muzyka okazała się być jego prawdziwym powołaniem.

Czytaj więcej

Chris Rea - malarz, kierowca Ferrari, syn włoskiego lodziarza, bluesman
Reklama
Reklama

Sławę zyskał pod koniec lat 70. i w latach 80. dzięki takim hitom jak "Fool (If You Think It's Over)", "Let's Dance" i "The Road to Hell". Jego debiutancki album "Whatever Happened to Benny Santini?" z 1978 roku (tytuł był ironicznym nawiązaniem do scenicznego pseudonimu, który chciała narzucić mu wytwórnia) zapoczątkował karierę pełną osobistych, głęboko emocjonalnych utworów.

"Driving Home for Christmas" – hymn powrotów

Choć nagrał 25 albumów studyjnych i wiele przebojów, to właśnie "Driving Home for Christmas" stał się jego najbardziej rozpoznawalną piosenką, chociaż Rea początkowo obawiał się wypuszczenia tego utworu, bojąc się, że zaszkodzi to jego wiarygodności artystycznej.

Piosenka powstała podczas mroźnej, śnieżnej podróży w 1978 r. - Patrzyłem na innych kierowców, którzy wszyscy wyglądali tak ponuro. Żartobliwie zacząłem śpiewać: 'We're driving home for Christmas...' i zacząłem zapisywać tekst – wspominał w 2016 roku.

Wypuszczona jako strona B singla "Hello Friend" w 1986 roku, szybko stała się jednym z jego najpopularniejszych utworów i nieodłącznym elementem świątecznych playlist na całym świecie. Rea zagrał ją na żywo po raz pierwszy dopiero w grudniu 2014 roku podczas koncertu w Hammersmith Apollo – i było to jedno z niewielu takich wykonań.

Problemy zdrowotne

W 2001 roku zdiagnozowano u niego raka trzustki. Przeszedł operację jej usunięcia, co spowodowało cukrzycę. W 2016 roku przeszedł udar, który ograniczył ruch jego ramion i palców. Mimo to kontynuował swoją pasję muzyczną tak długo, jak to było możliwe.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Wrócił z drogi do piekła
Muzyka popularna
Krzysztof Grabowski dla „Rzeczpospolitej": Młodzi wchodzą w neonazistowski sposób myślenia, bo nie widzą całości systemu
Muzyka popularna
Wu-Tang Clan stanie w rapowym kręgu w Łodzi. Zagrają Archive i Tori Amos
Muzyka popularna
63 lata temu The Beatles nagrali debiutancki album „Please Please Me”
Muzyka popularna
Quebonafide wylansował „Północ/Południe” na płytowy nr 1 w Polsce
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama