To sedno orzeczenia Sądu Najwyższego, wskazujące na ryzyka tych umów, zarówno przy ich zawieraniu, jak i wykonywaniu.

Dożywocie u notariusza, wykonanie bez pisma

Kwestia ta wynikła w sprawie kobiety w podeszłym wieku, która wystąpiła o sądowe rozwiązanie umowy dożywocia, jaką zawarła ze swoim siostrzeńcem, przekazując mu na własność dom jednorodzinny. Siostrzeniec po pewnym czasie przestał jednak wypełniać swoje obowiązki zapisane w umowie notarialnej dożywocia. Na dodatek jego rodzice, choć mieszkali z kobietą, na tle jakiegoś konfliktu praktycznie zerwali z nią kontakty. Na starszą kobietę spadł więc obowiązek utrzymania i remontowania domu; na dodatek została praktycznie samotna, bez kontaktów z krewnymi z sąsiedztwa.

Jako podstawę prawną żądania kobieta wskazała art. 913 par. 2 kodeksu cywilnego, który stanowi, że w wypadkach wyjątkowych sąd może, na żądanie zobowiązanego lub dożywotnika, jeżeli dożywotnik jest zbywcą nieruchomości (a tu tak było), rozwiązać umowę o dożywocie.

Czytaj więcej

Sąd Najwyższy zdecydował w sprawie dożywocia. Czy może ono zmniejszyć spadek?

Rozwiązanie dożywocia jest możliwe tylko wyjątkowo

Niższe instancje, w tym Sąd Apelacyjny we Wrocławiu, nie uwzględniły tego żądania, wskazując, że choć pozwany siostrzeniec nie wywiązywał się ze wszystkich obowiązków wynikających z umowy dożywocia łączącej strony, to było to wynikiem jego ustnych ustaleń z dożywotniczką co do sposobu wykonywania umowy. Ponadto do czasu powstania konfliktu z rodzicami siostrzeńca, starsza kobieta nie zgłaszała zastrzeżeń co do wywiązywania się siostrzeńca z jego obowiązków przewidzianych umową.

W konsekwencji powódka nie wykazała wystąpienia przesłanki „wyjątkowego wypadku” (art. 913 par. 2 k.c.), uzasadniającego rozwiązanie umowy dożywocia.

Powódka nie dała za wygraną i odwołała się do SN. Jej pełnomocnik, adwokat Andrzej Malicki, kwestionował, że SA nie zakwalifikował jako „wyjątkowego wypadku” nierealizowania umowy dożywocia, zostawienia w podeszłym wieku dożywotniczki samej z obowiązkami utrzymania domu i jego remontowania oraz bez normalnego kontaktu z siostrzeńcem i jego rodziną.

Przy takiej wykładni artykuł 913 par. 2 k.c. przestaje zabezpieczać prawa dożywotnika – wskazywał adwokat Malicki.

Czytaj więcej

Co z umową dożywocia, gdy dożywotnik wybierze innego opiekuna? Ważny wyrok SN

Sąd Najwyższy nie zmienił werdyktu niższych instancji, wskazując, że wspólną cechą wszystkich zaszłości kwalifikujących wypadek z art. 913 par. 2 k.c. jako „wyjątkowy” jest krzywdzenie dożywotnika, agresja i zła wola po stronie jego kontrahenta, gdy zachowanie zobowiązanego wobec dożywotnika jest szczególnie naganne. Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku nie wynika zaś, by taka sytuacja wystąpiła w tej sprawie.

Z kolei zmiana pierwotnie umówionych wzajemnych obowiązków stron umowy o dożywocie nie wymusza formalnego potwierdzenia w drodze notarialnej czynności zmiany zakresu obowiązków wynikających z umowy o dożywocie – wskazał sędzia Mariusz Łodko.

Sygnatura akt I CSK 683/24

Opinia dla "Rzeczpospolitej"

Artur Grajewski, sędzia cywilny SO w Warszawie

Orzeczenie SN nie może napawać przyszłych dożywotników optymizmem. Jakie zatem nauki płyną z tego orzeczenia? Po pierwsze, należy dokładnie przemyśleć konieczność oddania nieruchomości osobie trzeciej – może lepiej zastanowić się nad innym sposobem zapewnienia sobie opieki na starość, np. przez zapis windykacyjny w testamencie, który bardziej motywuje zapisobiorcę do zachowań zgodnych z oczekiwaniami testatora, który może dowolnie zmienić swoją wolę. Po wtóre, trzeba przemyśleć osobę nabywcy oraz obowiązki, które miałyby go obciążać, i wpisać je szczegółowo do umowy, regularnie je egzekwować, aby nie narazić się na zarzut tolerowania odwrotnego stanu rzeczy. Po trzecie, nie należy dokonywać żadnych zmian w obowiązkach nałożonych na nabywcę w jakiejkolwiek formie, nawet ustnej, i zgłaszać zastrzeżenia co do wywiązywania się przez niego z tych obowiązków, dokumentując te zastrzeżenia na przyszłość.