Reklama

Nieoczywiste tańce polskie we Francji

Trwający przez cały sezon „Polish Focus” w Lyonie to przykład, że można zainteresować zagranicę naszą muzyką nie tylko chwaląc się obowiązkowymi mazurkami i polonezami Chopinem.

Publikacja: 10.02.2026 04:40

Dyrygentka Marta Gardolińska

Dyrygentka Marta Gardolińska

Foto: Bartek Barczyk

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jak projekt „Polish Focus” wpływa na promocję polskiej muzyki za granicą?
  • Jakie role odgrywają mniej znani polscy kompozytorzy, tacy jak Władysław Szpilman i Mieczysław Wajnberg, w międzynarodowych wydarzeniach muzycznych?
  • Którzy polscy artyści i zespoły uczestniczą w inicjatywie „Polish Focus” we Francji?
  • Jakie wyzwania stoją przed orkiestrami podczas wykonywania utworów takich kompozytorów jak Witold Lutosławski i Karol Szymanowski?

Nasz narodowy kompozytor jest najważniejszy, to wiadomo. Szczycimy się Fryderykiem Chopinem jako kompozytorem globalnym, ale nie wykorzystujemy jego marki do promocji innych polskich twórców.

A przecież nawet w Japonii, która kocha Chopina miłością bezgraniczną, słychać pytania o innych naszych kompozytorów. Tak było choćby podczas ubiegłorocznej wystawy EXPO w Osace, gdzie naszą ofertę kulturalną zdominowały recitale chopinowskie.

Muzyka polska jest przecież znacznie bogatsza, ale trzeba wyjść poza pewien schemat myślenia. Przykładem tego jest projekt „Polish Focus”, realizowany obecnie w Lyonie przez Instytut Adama Mickiewicza.

Fryderyk Chopin kontra Władysław Szpilman

W zaplanowanym od listopada do czerwca cyklu koncertów Chopin pojawia się skromnie i w nieoczywistym połączeniu. Na marcowym recitalu zwyciężczyni Konkursu Chopinowskiego z 2010 r. Yulianna Avdeeva nokturny, fantazję i preludia Chopina skonfrontuje z utworami Władysława Szpilmana, zwłaszcza z jego suitą „Życie maszyn”. Ten niezwykle efektowny utwór powstał z fascynacji Szpilmana futuryzmem i awangardą, a Avdeeva uczyniła z niego popisowy numer recitalowy.

Reklama
Reklama

 „Focus Poland” koncentruje się na muzyce dawnej oraz XX-wiecznej. Pierwszy nurt może liczyć we Francji na zainteresowanie, bo muzyka dawna jest tu chętnie słuchana, choć to niełatwy rynek, bo Francuzi mają świetnych własnych artystów.

Zespół muzyki dawnej Cohaere Ensemble

Cohaere Ensemble

Zespół muzyki dawnej Cohaere Ensemble

Foto: K. Sałajczyk

Instytut Adama Mickiewicza zaangażował doświadczony i znany we Francji nasz zespół – Arte dei Suonatori ze świetnym klawesynistą Marcinem Świątkiewiczem. Wystąpią także prowadzony przez Andrzeja Kosendiaka Wrocław Baroque Ensemble oraz młody, ale mogący się poszczycić zagranicznymi sukcesami konkursowymi i nagraniowymi żeński Cohaere Ensemble. W programach polskich zespołów pojawiają się utwory kompozytorów urodzonych i działających w Gdańsku, który w XVII w. należał do najciekawszych ośrodków muzycznych Europy.

Moda na Mieczysława Wajnberga

W lutym w Lyonie dominuje wiek XX. A jeśli tak, nie mogło zabraknąć utworów urodzonego w 1919 r. w Warszawie Mieczysława Wajnberga. Jego dorobek długo nie był znany światu, m.in. dlatego, że od czasów II wojny kompozytor mieszkał w Związku Sowieckim. Od dwóch dekad trwa jednak dobry czas dla Wajnberga odkrywanego przez wybitnych artystów i przez publiczność.

Niemiecki skrzypek Linus Roth

Linus Roth

Niemiecki skrzypek Linus Roth

Foto: mat. pras.

Do muzyków zafascynowanych nim należy niemiecki skrzypek Linus Roth, pozyskany obecnie – nie po raz pierwszy – przez Instytut Adama Mickiewicza. O twórczości Wajnberga wie wszystko, nagrał komplet jego utworów skrzypcowych. Do Lyonu zaprosił argentyńskiego pianistę José Gallardo, z którym współpracuje, a także dobrał sobie dwóch muzyków z Lyonu: altowiolistę Jean-Pascala Oswalda i wiolonczelistę Edouarda Sapey-Triomphe’a.

Reklama
Reklama

Wszystkie wykonywane utwory poprzedzał opowieściami o kompozytorze, a program ułożył tak, by pokazać, jak różnorodna jest jego twórczość. Była więc przebojowa wręcz „Rapsodia na tematy mołdawskie”, kojarzona z muzyką klezmerską, choć ważne są w tym utworze ludowe tematy z okolic Kiszyniowa, skąd pochodzili rodzice Wajnberga.

Czytaj więcej

Mieczysław Weinberg długo czekał na uznanie świata

Oprócz tego Linus Roth zagrał II Sonatę na skrzypce solo – błyskotliwą zabawą muzyką czystą, wręcz abstrakcyjną. A II Trio fortepianowe to przykład wspaniale skonstruowanej, wielkiej kameralistyki zagranej w Lyonie z niezwykłym wyczuciem i całościowej formy, i detali. Przyjęto to trio w Lyonie entuzjastycznie.

Błyskotliwa muzyka Witolda Lutosławskiego

– Od kilku lat przymierzano tu się do prezentacji muzyki polskiej – powiedział dobrze znający rynek francuski menedżer Stanisław Suchora, współpracujący przy „Polish Focus”. – Kiedy dowiedziano się, że wsparcia udzieli Instytut Adama Mickiewicza, chętnie zgodzono się na rzeczy mniej oczywiste.

Udział w polskim cyklu bierze więc udział także Orchestre National de Lyon. Po listopadowych koncertach z utworami Grażyny Bacewicz i Aleksandra Tansmana (prowadził je duński dyrygent Nikolai Szneps-Znaider), w lutym przyszedł czas na występ pod wodzą Marty Gardolińskiej.

Orchestre national de Lyon  ba koncercie „Polish Focus”

Orchestre national de Lyon

Orchestre national de Lyon ba koncercie „Polish Focus”

Foto: Jacek Marczyński

Reklama
Reklama

Polska dyrygentka przygotowała niełatwy program. W II Koncercie skrzypcowym Karola Szymanowskiego trzeba wyczuć nieoczywisty klimat polskiego folkloru góralskiego. Austriak Thomas Zehetmair to jednak wirtuoz o ogromnym doświadczeniu, a energia tego utworu dobrze odpowiada jego artystycznemu temperamentowi. Nieco gorzej bywało z proporcjami między solistą a gęstym brzmieniem orkiestry, choć może to także problem akustyczny liczącej prawie 2 tys. miejsc sali Auditorium w Lyonie. Zehetmair w Szymanowskim urzekł jednak publiczność, więc był też bis.

Austriacki wirtuoz Thomas Zehetmair

Thomas Zehetmair

Austriacki wirtuoz Thomas Zehetmair

Foto: mat. pras.

Jeszcze z większym entuzjazmem przyjęto niezwykle efektowny „Koncert na orkiestrę” Witolda Lutosławskiego. Są w tym utworze ludowa taneczność, nowoczesne struktury harmoniczne, zmienność rytmów i środków ekspresji. Stawia to przed orkiestrowymi muzykami niezwykle trudne zadania, ale Marta Gardolińska poprowadziła całość z ogromną dyscypliną, świetnie eksponując poszczególne grupy instrumentów.

Marta Gardolińska ceniona we Francji

– Mieliśmy tylko dwa dni na przygotowanie programu, ale muzycy podeszli do obu utworów z ogromnym zaangażowaniem i skupieniem – powiedziała mi Marta Gardolińska, do końca obecnego sezonu dyrektorka muzyczna Opery w Nancy. Przygotowała we Francji już niejeden koncert z muzyką polską, na najbliższe lata ma też tu wiele innych zobowiązań.

Po ubiegłorocznym UK/Poland Season w Wielkiej Brytanii (ponad 500 wydarzeń z różnych dziedzin w 40 miastach) obecny „Polish Focus” to kolejny duży program Instytutu Adama Mickiewicza, który po pewnej stagnacji za poprzedniej dyrekcji wraca  do pełniejszej aktywności.

Muzyka klasyczna
Opera Narodowa. Trudna wspinaczka Mariusza Trelińskiego i śpiewaków
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Opera
Utracona wiara w proste historie. Mariusz Treliński w rozmowie z „Rzeczpospolitą"
Muzyka klasyczna
Artystka śpiewająca dla króla wystąpi w Warszawie
Muzyka klasyczna
Placido Domingo ma 85 lat i nie zamierza przestać śpiewać
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama