Urodzony w 1985 roku Adam Bałdych to najwybitniejszy obecnie skrzypek jazzowy o ogromnej wyobraźni muzycznej. Agata Szymczewska to z kolei najciekawsza skrzypaczka nowej generacji, zwyciężczyni Konkursu im. Henryka Wieniawskiego sprzed 15 lat. Oboje znają się jeszcze z czasów nauki w tej samej szkole muzycznej. Od dawna chcieli coś razem zrealizować, ale każde z nich ma tyle własnych planów i kontraktów, że nie było na to szans. Dopiero na albumie „Legend” wydanym przez Anaklasis połączył ich Wieniawski.

Inicjatorem pomysłu był Adam Bałdych. Agata Szymczewska, jak wielu triumfatorów ważnych konkursów, unikała utworów tego, kto przyniósł jej sukces. Nie chciała być zaszufladkowana jako specjalistka od Wieniawskiego. Wróciła do niego po latach za sprawą dawnego kolegi szkolnego.

Czytaj więcej

Fryderyki 2022. Chopin doczekał hossy streamingu

Klasyka często inspiruje artystów jazzu, począwszy od Bacha aż do Pendereckiego, by wspomnieć znakomite interpretacje pianisty Piotra „Pianohooligana” Orzechowskiego. Był Chopin na jazzowo, a także Szymanowski. Natomiast Adam Bałdych wybrał Henryka Wieniawskiego z bardzo prostego powodu. To był wirtuoz skrzypiec i z myślą o tym instrumencie – i o sobie jako o wykonawcy – komponował.

Adam Bałdych odkrył w jego kompozycjach duszę jazzującego muzyka. Ozdobniki i kaskady dźwięków, którymi Wieniawski zachwycał XIX-wieczną publiczność, zamienił teraz na własne improwizacje. A ponieważ im obu skrzypce nie sprawiają najmniejszych kłopotów technicznych, klimat oryginału został zachowany.

Można oczywiście zapytać, jaką rolę w tych interpretacjach pełni Agata Szymczewska. Odpowiedź nasuwa się już po wysłuchaniu „Kujawiaka” otwierającego album. Skrzypaczka dodaje nowym wersjom utworów Wieniawskiego klasycznej czystości i klarowności. Delikatne brzmienie stradivariusa, na którym gra, jest efektownie skontrastowane z mocniejszymi, bardziej ciemnymi dźwiękami skrzypiec jazzowych, a Adam Bałdych używa ponadto w niektórych utworach kopii renesansowego modelu instrumentu, dzięki czemu muzyka zyskuje bogatszą barwę.

Czytaj więcej

Płyta Adama Bałdycha "Bridges"

W kwintecie Adama Bałdycha szczególnie wyróżnić trzeba pianistę Łukasza Ojdanę, jego solówki w początkowym „Kujawiaku” budują klimat całego albumu. Jest to tym istotniejsze, że poszczególne utwory płynnie łączą się w całość, a soliści, jak i wszyscy muzycy, nadali w ten sposób nowe znaczenie romantyczności w muzyce. Współczesne podejście do wariantowego ujmowania tematów wzbogaciło to, co jest istotą kompozycji Wieniawskiego.

Nastrój dało się wykreować także dlatego, że Adam Bałdych wybrał mniej znane jego utwory. Nie ma na płycie choćby przebojowego „Poloneza brillante”, który jest wirtuozowskim popisem. Na posłuchanie takiej muzyki trzeba poczekać do 7 października, kiedy to w Poznaniu rozpocznie się kolejny Międzynarodowy Konkurs im. Wieniawskiego.

Ta najstarsza skrzypcowa rywalizacja świata odbędzie się z rocznym poślizgiem, ponieważ swój ubiegłoroczny termin oddała przełożonemu o rok Konkursowi Chopinowskiemu. Dłuższa przerwa nie powinna jednak zaszkodzić poziomowi Konkursu, bowiem zgłosiła się do niego rekordowa liczba chętnych – 224 skrzypków z całego świata. Komisja selekcyjna wybrała 41 uczestników, którzy przystąpią do trzystopniowych przesłuchań. Laureatów poznamy 21 października.

„LEGEND”, Adam Bałdych Quintet/Agata Szymczewska. CD, Anaklasis, 2022