Zebrane eseje Wildsteina rysują pejzaż Polski jako doliny nicości. Znajdujemy tam więc diagnozę najpoważniejszych schorzeń toczących nasze życie zbiorowe w Polsce przedrywinowskiej. Wildstein przypomina spętanie naszego życia przez korporacje prawnicze (układy sędziów, prokuratorów czy adwokatów) i lekarskie. Przykłady afery Rywina, porwania Olewnika, aresztowania Kluski, zatrzymania prezesa Orlenu Modrzejewskiego są dla autora okazją do wskazania, jak naiwna była nasza wiara, że po 1989 roku zbudowaliśmy demokratyczne państwo prawa. Demokracja okazała się fasadowa, a prawo wcale nie było takie same dla wszystkich – służyło głównie oligarchom.