Pod koniec uroczystości w Jedwabnem podeszła do mnie starsza kobieta, Maria. Powiedziała, że jej ojciec miał działkę sąsiadującą ze stodołą, w której spalono Żydów. Miała łzy w oczach. Rzuciłyśmy się sobie w ramiona. I płakałyśmy razem – mówi Rebeca Waserstein, córka ocalałego z pogromu Szmula Wasersztajna, którego zeznania pozwoliły ustalić prawdę o jedwabieńskim mordzie.
– Ekshumacja i godny pochówek jest dla nas sprawą niezwykłej wagi. To upamiętnienie nie może być w żaden sposób haftowane nienawiścią, musi być uszyte z miłości – mówił szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, który w 83. rocznicę rzezi wołyńskiej wziął udział w uroczystościach w Ołyce na Ukrainie.