Wszyscy wiedzieli co mają podpisać i jednocześnie wszyscy wiedzieli, jakie są skutki niepodpisania. I podjęli taką decyzję, jaką podjęli - oświadczył w siedzibie PiS, przy ulicy Nowogrodzkiej, prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński.
Po wygaśnięciu ultimatum PiS ws. stowarzyszeń Mateusz Morawiecki odmówił podpisania „lojalki” i zaatakował Jacka Sasina, wskazując go jako jednego z partyjnych „intrygantów”. W odpowiedzi Sasin wypomniał mu pracę dla Donalda Tuska, a wicerzecznik PiS stanął w obronie krytykowanego programu wyborczego Przemysława Czarnka.