W czeskiej Ostrawie pobito Polaka - Kubę Heisiga z Chorzowa, który był w trakcie „Rajzy dla Marceliny”, wyprawy, która miała pomóc jego walczącej z nowotworem partnerce. Mężczyznę pobili Polacy, a powodem była żółto-niebieska czapka z napisem „GŌRNY ŚLŌNSK”, którą napastnicy uznali za ukraińską.
30 lipca, w czasie rosyjskiego ataku na Ukrainę, pilot samolotu F-16 zajmujący się „pilnowaniem” rosyjskiej rakiety, która przekroczyła granicę polskiej przestrzeni powietrznej był o krok od zestrzelenia ukraińskiego samolotu MIG-29. Nie został poinformowany, że operuje on tuż przy polskiej granicy. Mogło dojść do bratobójczego ognia.