14 sierpnia w gminie Leoncin w województwie mazowieckim mieszkańcy jednego z domów zauważyli na swojej posesji jeżozwierza. Zwierzę najpierw skosztowało ogrodowych roślin, a kiedy właściciele zgłaszali jego obecność, przedostało się do domu.

Reklama
Reklama

Wcześniej, 11 sierpnia, jeżozwierza złapano w Łomiankach. Obydwa zwierzaki trafiły pod opiekę weterynarza, który orzekł, że są zdrowe. 

Fundacja „Kopytka z nadzieją”, zajmująca się opieką nad zwierzętami gospodarskimi i dzikimi, poinformowała lokalne media, że na wolności znalazły się trzy jeżozwierze. Wszystko wskazuje na to, że zwierzęta mogły uciec z jednej prywatnej hodowli.

15 sierpnia fundacja przekazała, że trwają poszukiwania osobnika zauważonego na Bemowie, około 2-3 km od Fortu Bema. Z ostatnich, wtorkowych informacji wynika, że zwierzę wciąż jest na wolności, widziano je w rejonie Bemowa i Żoliborza. Ostatnie obserwacje koncentrują się m.in. w okolicach ul. Powązkowskiej, Stanisława Maczka, Władysława Broniewskiego, Cmentarza Wojskowego na Powązkach oraz Lasku na Kole.

Organizacja apeluje do mieszkańców, by zwracali uwagę na podwórka, tereny zielone oraz miejsca, w których zwierzę mogłoby szukać schronienia.

Ostrzeżenia przed próbami  samodzielnego chwytania jeżozwierza. Może być  groźny

Poszukiwania jeżozwierzy prowadzone są również w rejonie Puszczy Kampinoskiej. Kampinoski Park Narodowy informował o obecności takiego zwierzęcia na swoim terenie już w ubiegłym roku. W okolicy pojawiały się wówczas również świnie wietnamskie.

Fundacja „Kopytka z nadzieją” oraz Kampinoski Park Narodowy apelują, aby w przypadku spotkania jeżozwierza nie próbować samodzielnie go schwytać. Zwierzę, które poczuje się zagrożone, może się bronić, a jego kolce mogą poważnie zranić człowieka lub psa.

Najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest zachowanie dystansu i powiadomienie odpowiednich służb lub organizacji zajmujących się odławianiem zwierząt.

Coraz więcej egzotycznych zwierząt ucieka z prywatnych hodowli

Pojawianie się egzotycznych gatunków na wolności w Polsce jest najczęściej związane z prywatną hodowlą. Eksperci zwracają uwagę, że zwierzęta mogą uciekać z takich miejsc m.in. z powodu nieodpowiednich warunków lub braku przystosowania do życia w niewoli.

Zdarza się również, że właściciele wypuszczają zwierzęta, których nie chcą już lub nie są w stanie utrzymywać.

Problem dotyczy nie tylko Polski. W Europie rośnie zainteresowanie hodowlą egzotycznych gatunków, które często trafiają do prywatnych właścicieli. Organizacje zajmujące się ochroną zwierząt wskazują, że część z nich jest utrzymywana w warunkach nieodpowiadających ich potrzebom. Dlatego ekolodzy i obrońcy praw zwierząt apelują o zaostrzenie przepisów dotyczących prywatnego posiadania dzikich i egzotycznych gatunków.