Zdaniem Roberta „Madziara” Browdiego Władimir Putin nie zamierza dążyć do pokoju, lecz wykorzystuje obecną sytuację do nasilenia ataków na ukraińskie zaplecze. Wojskowy podkreślił, że Ukraina potrzebuje czasu na wdrożenie środków przeciwdziałania rosyjskim atakom, a jej przetrwanie zależy przede wszystkim od własnych sił i wzajemnego wsparcia obywateli.
Dowódca ukraińskich sił dronowych ostrzega przed iluzją pokoju. „Putin chce krwi”
„Madziar” opublikował na Telegramie wpis, w którym odniósł się do perspektyw zakończenia wojny z Rosją. Wojskowy zaapelował do Ukraińców, aby nie ulegali przekonaniu, że w najbliższym czasie możliwe jest szybkie zawieszenie broni i osiągnięcie pokoju. Jak zaznaczył, takie nadzieje są rozpowszechniane w momencie, gdy Rosja zwiększa intensywność działań wojennych i otwarcie grozi innym państwom.
Browdi stwierdził, że zmęczonemu i przestraszonemu wojną społeczeństwu próbuje się obecnie przedstawiać wizję rychłego zakończenia walk. Jego zdaniem przekaz ten pojawia się w szczególnie niebezpiecznym momencie – rosyjski przywódca nie wykazuje bowiem zamiaru zakończenia agresji, lecz dąży do jej dalszej eskalacji.
Dowódca zwrócił również uwagę, że rozpowszechniane obecnie opinie o możliwości szybkiego osiągnięcia pokoju są – w jego ocenie – zbieżne z wypowiedziami Władimira Putina podczas wystąpienia na forum Klubu Wałdajskiego.
Czytaj więcej
Robert „Madziar” Browdi kieruje formacją, która według „Wall Street Journal” odpowiada za znaczną część rosyjskich strat. Moskwa ma oferować 20 mln...
Robert „Madziar” Browdi: Putin nie chce pokoju, lecz zniszczenia Ukrainy
Zdaniem ukraińskiego dowódcy działania Rosji świadczą o tym, że Kreml nie zamierza rezygnować z realizacji swoich celów wojennych. Browdi ocenił, że Putin chce doprowadzić do całkowitego zniszczenia Ukrainy, a obecnie wykorzystuje możliwości, jakie dają mu rosyjskie środki napadu powietrznego.
„Putin zdecydowanie nie chce pokoju. Chce krwi, aż do naszego całkowitego zniszczenia” – napisał Browdi.
Według dowódcy Rosja wykorzystuje obecnie przewagę związaną z możliwością przeprowadzania ataków przy użyciu dronów typu Shahed. Uderzenia te są wymierzone przede wszystkim w ukraińskie zaplecze, a nie bezpośrednio w pozycje wojsk na froncie.
Browdi powiązał tę strategię z sytuacją rosyjskiej armii na polu walki. Jak stwierdził, przez cały 2026 r. Rosja odnosiła na froncie stosunkowo niewielkie sukcesy, dlatego obecnie koncentruje się na niszczeniu ukraińskiego zaplecza.
Czytaj więcej
Obszar położony od 1 500 do 2 500 km w głębi Rosji nie jest już „spokojnym zapleczem” - mówi w rozmowie z BBC dowódca Sił Systemów Bezzałogowych uk...
Ukraina przygotowuje środki przeciwdziałania rosyjskim atakom. Dowódca wskazuje na konieczność przezbrojenia
Browdi podkreślił, że Ukraina nie powinna opierać swoich decyzji na nadziejach dotyczących szybkiego zakończenia wojny. Jego zdaniem konieczne jest realistyczne podejście do obecnej sytuacji oraz uwzględnienie rzeczywistych możliwości militarnych.
„Jeśli chcemy przetrwać, musimy kierować się racjonalną analizą i matematyką, a nie nierealnymi marzeniami. A z pewnością chcemy przetrwać” – zaznaczył.
Dowódca zapewnił jednocześnie, że ukraińskie siły obronne podejmą działania mające ograniczyć możliwości prowadzenia przez Rosję obecnych ataków. Wśród planowanych środków przeciwdziałania wymienił przezbrojenie, które ma pomóc w odpowiedzi na zagrożenie.
Zastrzegł jednak, że wdrożenie odpowiednich rozwiązań wymaga czasu, a tempo tego procesu zależy od wielu czynników. Nie ujawnił przy tym szczegółów dotyczących przygotowywanych działań ani nie określił, kiedy mogą przynieść oczekiwane rezultaty.
Czytaj więcej
Seria uderzeń zakłóciła pracę węzłów energetycznych na terenach okupowanych przez Rosję. Słynne „Ptaki Madziara” w ciągu 48 godzin zaatakowały aż 1...
„Nie wierzcie w iluzje i cuda”. Apel dowódcy do ukraińskiego społeczeństwa
W dalszej części wpisu Browdi odniósł się do sytuacji na froncie. Przyznał, że pozostaje ona trudna, a rosyjskie wojska nadal prowadzą działania ofensywne i będą je kontynuować. Jednocześnie zapewnił, że ukraińska armia niszczy siły przeciwnika na coraz większą skalę.
Wojskowy podkreślił również, że ukraińska armia zahartowała się podczas wojny, a teraz podobną odpornością i dojrzałością powinno wykazać się społeczeństwo.
„Nie wierzcie w iluzje i cuda. Polegajmy na własnych siłach i na sobie nawzajem. Tylko w ten sposób zachowamy naszą państwowość i ojczyznę” – zaapelował.
Browdi przestrzegł jednocześnie przed akceptowaniem rozwiązań pokojowych, które nie zapewnią Ukrainie rzeczywistego bezpieczeństwa. Posłużył się przy tym metaforą budynku pod białą flagą, który, jak stwierdził, zostałby spalony już pierwszej ciemnej nocy. W ten sposób wyraził przekonanie, że samo zakończenie walk nie musi oznaczać trwałego bezpieczeństwa.
„Dorośli mnie zrozumieją” – dodał.
Swój wpis dowódca zakończył zapewnieniem, że Ukraina przetrwa, oraz zapowiedzią porażki Rosji. „Wytrwamy. Moskwa padnie” – napisał.
Czytaj więcej
MiG-29, cztery radary, zakład produkujący paliwo rakietowe i obiekty związane z dronami znalazły się na liście ukraińskich celów. O szczegółach ude...
Rosja szuka Browdiego. W grze 20 mln dolarów
Robert „Madziar” Browdi kieruje formacją, która według „Wall Street Journal” odpowiada za znaczną część rosyjskich strat. Moskwa ma oferować 20 mln dolarów za informacje o jego miejscu pobytu.
Według amerykańskiego dziennika powodem ma być wyjątkowa skuteczność bojowa formacji kierowanej przez Browdiego. SBS zostały utworzone w 2024 roku jako odrębny rodzaj Sił Zbrojnych Ukrainy. Jednostki te odpowiadają za przeprowadzanie ataków z wykorzystaniem dronów, które coraz mocniej uderzają w Rosję.
Jak podaje „WSJ”, SBS stanowią 2,5 proc. składu osobowego ukraińskiego wojska, ale w ciągu ostatniego roku miały odpowiadać za jedną trzecią rosyjskich strat.
Od początku wojny Rosjanie zabili 79 członków SBS. Według wyliczeń Browdiego na każdego poległego żołnierza jego formacji przypada 656 zabitych lub rannych żołnierzy rosyjskich.
Browdi przed wybuchem wojny odnosił sukcesy w handlu zbożem. W działalności wojskowej przyjął – jak opisuje „WSJ” – „podejście biznesowe”. Jego zdaniem wojna opiera się na „matematyce, właściwym planowaniu, dobrym wykorzystaniu sił” oraz wydawaniu „jak najmniejszej kwoty z budżetu”.