Jak wynika z badania przeprowadzonego na Uniwersytecie w Oulu w Finlandii, ryzyko utraty zdrowia, a w konsekwencji przejścia na rentę, jest nawet o 70 proc. wyższe w przypadku osób dyżurujących na zmianach wieczornych i nocnych niż w przypadku tych rozpoczynających pracę rano.
Zaburzony zegar biologiczny i przewlekły brak snu
Według autorów badań prawdopodobną przyczyną tak dużego wzrostu ryzyka utraty zdrowia jest zakłócenie naturalnego rytmu dobowego. Gorszy stan fizyczny naukowcy wiążą także z większą liczbą wyzwań w życiu zawodowym niż w przypadku osób pracujących w standardowych godzinach.
Badania wskazują, że zaburzenia wewnętrznego zegara biologicznego przekładają się na trudności z zasypianiem. Osoby pracujące w nocy są przez to również bardziej narażone na wiele chorób psychicznych i fizycznych.
Czytaj więcej
Od 1 stycznia 2027 r. w życie wejdzie zmiana zasad wypłacania renty wdowiej. Zamiast dotychczasowych 15 proc., uprawnieni seniorzy będą mogli dolic...
Badania przeprowadzono na dużej grupie osób
Jak wynika z najnowszej publikacji fińskiej uczelni, w badaniu przeanalizowano dane łącznie ponad 5,6 tys. osób. Wśród nich blisko 2,6 tys. stanowili mężczyźni, natomiast ponad 3 tys. – kobiety.
Wykorzystano w tym celu dane medyczne osób pochodzących z północnej Finlandii i urodzonych w połowie lat 60. ubiegłego wieku.