Śp. Wandę Traczyk-Stawską mógłbym określić dwoma słowami: gotowość i konkret. Kiedy trzeba było zabrać głos w ważnej sprawie, nie uchylała się. Była zawsze przygotowana do rozmowy, a jej wypowiedzi były pełne namysłu i rozwagi. Jak wtedy, gdy przed laty pytałem ją, czy miała wątpliwości, żeby przystąpić do Powstania Warszawskiego – zawsze padało słowo „Żadnych!” – Nie chcieliśmy umierać na kolanach – mówiła mi w 2018 r.
Dlaczego Wanda Traczyk-Stawska przystąpiła do Powstania Warszawskiego?
Przeżyła Powstanie Warszawskiego, do którego przystąpiła, mając 17 lat. – Bardzo byłam zajęta tym, żebyśmy odzyskali niepodległość i żebyśmy w Warszawie przeżyli. Zdawałam sobie sprawę, jaka jest sytuacja, ale chciałam, żebyśmy w Warszawie byli ludźmi wolnymi. Chciałam, żeby do nas wchodzili ze Wschodu jako goście, a nie jako nasi wyzwoliciele – tłumaczyła „Pączek” w rozmowie z „Rzeczpospolitą” w 2025 r. powody swojego przystąpienia do zrywu, w którym była strzelcem i łączniczką Oddziałów Osłonowych Wojskowych Zakładów Wydawniczych – Biura Informacji i Propagandy – Komendy Głównej Armii Krajowej.
– Trzeba z tym wreszcie skończyć – powinni wypłacić
Walczyła także w Śródmieściu Południowym i Powiślu, aż do 6 września 1944 r., kiedy została ciężko ranna odłamkami granatnika. Rozkazem nr 26 z 7 września 1944 r. została odznaczona Krzyżem Walecznych. Po kapitulacji powstania trafiła do niewoli niemieckiej.
Nie miała nienawiści do Niemców, lecz oczekiwała reparacji
Nigdy nie zapomniała krzywd wyrządzonych Polsce przez Niemców, ale sprzeciwiała się upolitycznieniu Powstania Warszawskiego. – Nie mam nienawiści do Niemców, ale mam pamięć o tym, co zrobili. Współcześni to nie ci sami, co wtedy. Niemcy powinni wypłacić reparacje. A razem powinniśmy być zaporą przeciw Rosji – mówiła w rozmowie z „Rzeczpospolitą”.
Czytaj więcej
Uczcijmy powstanie dobrą, przyjazną atmosferą wobec siebie nawzajem - apeluje uczestniczka Powstania Warszawskiego.
Nie żyła tylko przeszłością. Ukończyła studia na Wydziale Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego i podjęła pracę w Szkole Specjalnej nr 6 dla dzieci specjalnej troski na Pradze. Przez wiele lat pracowała jako nauczycielka w Podstawowej Szkole Specjalnej nr 3 przy ul. Ząbkowskiej 43. Zajmowała się również odszukiwaniem mogił powstańczych na terenie miasta. Angażowała się do końca po stronie słabszych oraz zabierała głos, gdy uważała, że nie może milczeć.
Mamy obowiązek tak wychowywać nasze dzieci, żeby rozumiały, że jesteśmy krajem zawsze graniczącym z sąsiadem, który jest agresywny. Rosja zawsze taka była i nie ma nadziei na to, że się zmieni
W 2018 r. poparła protest osób niepełnosprawnych w Sejmie i próbowała spotkać się z uczestnikami, jednak nie została wpuszczona do gmachu parlamentu. W 2020 r. wsparła protest przeciwko zaostrzeniu przepisów dotyczących aborcji w Polsce i zaprotestowała przeciwko użyciu symbolu znaku Polski Walczącej przez Jarosława Kaczyńskiego podczas wygłoszonego oświadczenia. W 2021 r. wzięła udział i zabrała głos podczas protestu na placu Zamkowym w Warszawie po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego w sprawie uznania wyższości Konstytucji RP nad prawem Unii Europejskiej. Podczas obchodów 79. rocznicy wybuchu powstania warszawskiego wygłosiła przemówienie, w którym apelowała o przestrzeganie Konstytucji RP i ścisłą współpracę z Niemcami, na rzecz wsparcia dla Ukrainy, broniącej swojego terytorium przed agresją rosyjską.
Popierała Rafała Trzaskowskiego w wyborach na prezydenta Warszawy i Polski. Mimo że wspierała KO, potrafiła też mówić innym głosem, jak w sprawie reperacji, które Niemcy powinni wypłacić Polsce: – Trzeba z tym wreszcie skończyć – powinni wypłacić. Nie powinniśmy czepiać się współczesnych, ale budować z nimi dobre relacje. Powtórzę: Polacy i Niemcy razem tworzą zaporę przed Rosją. Razem! Sami sobie z Rosją nie poradzimy.
Jak powinniśmy czcić pamięć o Powstańcach Warszawskich
Kiedy pytałem, jak powinniśmy obchodzić kolejne rocznice Powstania Warszawskiego, które różnie jest oceniane przez Polaków, mówiła: – Uczcijmy powstanie dobrą, przyjazną atmosferą wobec siebie nawzajem. Dla Wandy Traczyk-Stawskiej szczególnie ważna była pamięć o ofiarach cywilnych powstania. Była inicjatorką opieki nad cmentarzem Powstańców Warszawy i współinicjatorką ustanowienia w 2015 r. przez Sejm 2 października Dniem Pamięci o Cywilnej Ludności Powstańczej Warszawy oraz inicjatorką budowy izby pamięci w parku Powstańców Warszawy. Zainicjowała powstanie rzeźby matki, w parku Powstańców Warszawy na Woli, która jest dedykowana wszystkim kobietom, które straciły potomstwo podczas II wojny światowej. Na cokole wyryto wyraz „matka” w czterech językach: polskim, rosyjskim, niemieckim i hebrajskim.
Czytaj więcej
Nie mam nienawiści do Niemców, ale mam pamięć o tym, co zrobili. Współcześni to nie ci sami, co wtedy. Niemcy powinni wypłacić reparacje. A razem p...
Do tych, którzy krytykowali decyzję o wybuchu Powstania Warszawskiego, mówiła: – Powiedziałabym, żeby nie zabierali głosu, jak nie byli tam razem z nami, ponieważ gdyby wiedzieli i widzieli to, co my, zachowywaliby się podobnie jak my. Nie było innego wyjścia. Nie podobało jej się, że współcześnie ludzie noszą opaski, symbol powstania, uważając to za „nadużycie postawy, którą reprezentowaliśmy”.
Była przeciwna szczuciu na siebie Polaków, szczuciu na Niemców, Ukraińców, migrantów, o czym mówiła wprost – to było jej przesłanie, testament: nie dać się podzielić, nie dawać się wykorzystać, żeby człowiek stawał przeciwko człowiekowi. Ostatnie pytanie, jakie zadałem Wandzie Traczyk-Stawskiej dotyczyło przesłania dla młodych: – Powiedziałabym to, co jest sprawą szkoły, ale i ważne powinno być w domu: my mamy obowiązek tak wychowywać nasze dzieci, żeby rozumiały, że jesteśmy krajem zawsze graniczącym z sąsiadem, który jest agresywny. Rosja zawsze taka była i nie ma nadziei na to, że się zmieni, jeśli będzie rządzona przez takich ludzi. Ale chcę wierzyć, że agresja Rosji nie jest winą jej obywateli, tylko tego, jaki mają rząd. Bądźmy gotowi bronić Polski i wychowujmy dzieci świadomie w miłości i tolerancji.
Do końca Polska była dla niej najważniejsza. Cześć Jej pamięci.