Z tego artykułu dowiesz się:
- O kulisach kontrowersyjnego awansu prokurator z jednej z najbardziej obciążonych jednostek w Polsce.
- Jaką rolę w tej nominacji mogły odegrać powiązania ze społecznym doradcą ministra sprawiedliwości.
- O postępowaniu służbowym wszczętym wobec śledczej na krótko przed jej delegacją do Prokuratury Krajowej.
- Czym zajmuje się specjalny zespół Ewy Wrzosek, do którego dołączyła gdańska prokurator.
Ariadna Rużewicz-Zielińska z Prokuratury Rejonowej Gdańsk-Śródmieście trafiła do specjalnego zespołu śledczego w Prokuraturze Krajowej 27 lipca, gdy zrezygnował z tej funkcji prokurator Artur Folga. Zespołem, który ma wyjaśnić siłowe wejście do budynku Prokuratury Krajowej posłów PiS i reporterów TV Republika, kieruje prok. Ewa Wrzosek, twarz rozliczeń rządów Zjednoczonej Prawicy, od roku radca generalna w biurze ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Waldemara Żurka.
Głośne zajście, które pod kątem prawnokarnym bada zespół Wrzosek, rozegrało się 19 maja, kiedy to na przesłuchanie został wezwany Tomasz Sakiewicz, prezes Republiki. Posłowie wraz z dziennikarzami stacji wtargnęli do środka, ignorując ochronę i zasady dostępu. „Mimo obstrukcji prokuratora-uzurpatora i Służby Więziennej chroniącej budynek, wdarliśmy się do środka” – relacjonowała w mediach społecznościowych posłanka Agnieszka Wojciechowska van Heukelom.
„Ośmieszono Prokuraturę Krajową i podważono jej autorytet” – uzasadniał pięć dni później powołanie zespołu minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. W maju powołano do niego Artura Folga, który po niespełna dwóch miesiącach złożył rezygnację. Powodów nie podał.
Dlaczego minister Żurek zdecydował się sięgnąć po delegacje do Prokuratury Krajowej, które były mocno krytykowane w czasach rządów PiS?
27 lipca Prokurator Generalny uzupełnił skład o dwie nowe śledcze: Ariadnę Rużewicz-Zielińską z Prokuratury Rejonowej Gdańsk-Śródmieście oraz Edytę Salwin z Prokuratury Rejonowej Warszawa-Żoliborz w Warszawie.
Dlaczego minister Żurek zdecydował się sięgnąć po delegacje do Prokuratury Krajowej, które były mocno krytykowane w czasach rządów PiS? Awans aż o trzy szczeble w hierarchii wiąże się z finansowym bonusem. „Pani prok. Ariadna Rużewicz-Zielińska otrzymuje obligatoryjny dodatek (0,45) w związku z delegowaniem do Prokuratury Krajowej, wynikający z art. 111 Prawa o prokuraturze” – odpisuje na nasze pytania prok. Przemysław Nowak, rzecznik PK. To 45-proc. dodatek obliczany z wynagrodzenia zasadniczego prokuratora, czyli blisko 4 tys. zł dodatku do pensji.
Gdy „Rzeczpospolita” poprosiła o wyjaśnienie tego awansu, otrzymaliśmy odpowiedź: „Zespół działa w Prokuraturze Krajowej, Prokurator Krajowy zarządzeniami z 28 lipca delegował do Prokuratury Krajowej obie powołane do Zespołu prokuratorki. Delegacje do PK są więc naturalną konsekwencją powołania do zespołu działającego w PK. Delegacje są terminowe, do 29 stycznia 2027 r.”.
Dlaczego awans Ariadny Rużewicz-Zielińskiej wywołał duże kontrowersje?
Sprawa awansu do „krajówki” Ariadny Rużewicz-Zielińskiej wywołała spore kontrowersje w środowisku trójmiejskich prokuratorów. Przez kilka lat była ona zastępcą prokuratora rejonowego Gdańsk-Śródmieście, ale 29 kwietnia tego roku została odwołana z funkcji. Od tego momentu stała się prokuratorem liniowym. Na krótko, bo niespełna trzy miesiące później została delegowana do Warszawy.
Prokuratura Rejonowa Gdańsk-Śródmieście w Gdańsku jest jedną z najbardziej obciążonych jednostek rejonowych w Polsce – wynika z pisma Prokuratury Krajowej do Jacka Skały, szefa Związku Zawodowego Prokuratorów i Pracowników Prokuratury RP z połowy czerwca. Jest to ogromny problem, którego od lat nikt nie potrafi rozwiązać. W tej gdańskiej jednostce w 2025 r. zwiększono limit stanowisk prokuratorskich o trzy (z 27 do 30) a w tym roku – zaledwie o jedną osobę (ściągnięto prokuratora z Tczewa). Na ogłoszony konkurs do jednostki na cztery wolne stanowiska obsadzono zaledwie dwa. Do śródmiejskiej prokuratury w Gdańsku, by ją osobowo wzmocnić, z delegacji cofnięto dwóch kolejnych śledczych i kolejnych pięciu asesorów do pomocy – m.in. z Kościerzyny i Malborka. Sytuację kadrową pogarszają zwolnienia lekarskie, urlopy macierzyńskie oraz zawieszenia w czynnościach służbowych.
Czytaj więcej
Mimo dużej determinacji Waldemar Żurek nie naprawił wymiaru sprawiedliwości. Na wyroki obywatele nadal czekają bardzo długo, sądownictwo trawią wew...
Tym bardziej dziwi fakt, że w tej sytuacji do Warszawy wybrano jedną z czynnych śledczych. Jak wytypowano ją z tysięcy innych prokuratorów? Prok. Nowak odpowiada „Rzeczpospolitej” tak: „Powołanie pani prokurator do zespołu jest dyskrecjonalną decyzją Prokuratora Generalnego. Zarządzenie to nie zawiera uzasadnienia, które mógłbym przekazać”.
Były mąż Ariadny Rużewicz-Zielińskiej doradcą ministra Żurka
W środowisku nie jest tajemnicą, że gdański adwokat Paweł Zieliński, społeczny doradca ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Waldemara Żurka, to były mąż prok. Rużewicz-Zielińskiej. Jak sam o sobie pisze, jest także „członkiem, działającej przy Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, Rady do spraw spółek z udziałem Skarbu Państwa i państwowych osób prawnych, doradcą społecznym Ministra Sprawiedliwości, stałym ekspertem sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka oraz powołanym przez Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji członkiem Międzyresortowej Komisji Orzekających w sprawach o naruszenie dyscypliny finansów publicznych”.
Czy bycie doradcą ministra Żurka miało związek z wyborem jego byłej żony do zespołu prok. Wrzosek? – pytamy w Prokuraturze Krajowej. „Nie wiem, kto jest byłym mężem Pani prokurator” – odpisuje na nasze pytania rzecznik Prokuratury Krajowej.
Czytaj więcej
Izba Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego utrzymała orzeczenie Sądu Dyscyplinarnego przy Prokuratorze Generalnym w sprawie wpisów prokurato...
Pytania wysyłamy do mec. Zielińskiego z prośbą o odniesienie się do tej informacji. W jego kancelarii otrzymujemy informację, że do 17 sierpnia jest na urlopie. Cały czas jest jednak aktywny na X – komentuje m.in. sprawę Marcina Romanowskiego, który miał wskazać, że przebywa w prorosyjskim Naddniestrzu, czy program SAFE 0 proc. prezydenta Nawrockiego. Mimo wysłania ponownej prośby o komentarz po jego powrocie do pracy – mec. Zieliński nie odpowiada.
Postępowanie służbowe o wpis w mediach społecznościowych?
Kolejne kontrowersje wzbudza fakt, że wobec prokurator Ariadny Rużewicz-Zielińskiej toczy się postępowanie służbowe. 11 czerwca tego roku zarejestrowano je w Prokuraturze Okręgowej w Gdańsku – ustaliła „Rzeczpospolita”. Zatem jedynie miesiąc przed powołaniem jej do „krajówki”.
„Postępowanie zostało wszczęte w związku z wnioskiem Prokuratora Rejonowego Gdańsk-Śródmieście w Gdańsku o wystąpienie z żądaniem do Zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego Prokuratora Generalnego dla gdańskiego okręgu regionalnego o wszczęcie postępowania wyjaśniającego wobec Pani prokurator Ariadny Rużewicz-Zielińskiej. Wniosek uzasadniono prawdopodobieństwem popełnienia przez ww. prokurator deliktu dyscyplinarnego w postaci uchybienia godności urzędu. Postępowanie służbowe znajduje się na początkowym etapie i prowadzone jest w Prokuraturze Okręgowej w Gdańsku. Pani prokurator Ariadna Rużewicz-Zielińska nie była karana dyscyplinarnie” – odpowiada na nasze pytania prok. Mariusz Duszyński, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gdańsku. Czego dotyczyło rzekome „uchybienia godności urzędu”? „Postępowanie służbowe dotyczy podejrzenia wytworzenia i rozpowszechniania treści negatywnie oceniającej pracę innego funkcjonariusza publicznego” – precyzuje gdańska prokuratura w odpowiedzi dla „Rz”.
Być może chodzi o nagłośniony przez stowarzyszenie Ad Vocem wpis Rużewicz-Zielińskiej w mediach społecznościowych. „Jest to również prokurator, o której było głośno za sprawą opublikowanego w mediach społecznościowych utworu muzycznego odnoszącego się krytycznie do nowego kierownictwa jednostki. Sprawa ta stała się przedmiotem szerokiej dyskusji i wiąże się także z prowadzonymi wobec niej postępowaniami służbowymi” – pisze Ad Vocem, wytykając prokuratorowi krajowemu Dariuszowi Kornelukowi, że zapewniał na łamach „Rzeczpospolitej”, że karygodne awanse poprzedników się skończyły. – Nigdzie jednak nie znajdzie pan przykładu delegacji o dwa szczeble prokuratora prokuratury rejonowej, co było nagminne. Teraz prokurator rejonowy może być delegowany co najwyżej do okręgu. Tam zdobywa kolejne doświadczenia i ma możliwość awansowania na równych zasadach ze wszystkimi – mówił „Rz” prok. Korneluk. Awans Rużewicz-Zielińskiej o dwa szczeble wyżej to decyzja ministra Żurka.
Prokuratura Krajowa przyznaje, że wcześniej „prokurator Ariadnie Rużewicz-Zielińskiej postawiono zarzut dyscyplinarny związany z zaadresowaniem koperty, w której przesłano do Prokuratora Generalnego anonimowe pismo dotyczące jej ówczesnej przełożonej”, a „6 października 2023 r. Sąd Dyscyplinarny przy Prokuratorze Generalnym uniewinnił ją od zarzucanego przewinienia dyscyplinarnego”.
Wobec prok. Zielińskiej w poprzednich latach został skierowany prywatny akt oskarżenia z art. 212 § 1 i 2 kodeksu karnego. Chodziło o zarzut zniesławienia innego prokuratora za pomocą środków masowego przekazu. „Sąd Dyscyplinarny przy Prokuratorze Generalnym 15 kwietnia 2019 r. zezwolił na pociągnięcie jej do odpowiedzialności karnej. 24 września 2020 r. Sąd Najwyższy – Izba Dyscyplinarna zmienił tę uchwałę i odmówił udzielenia zgody na pociągnięcie Ariadny Rużewicz-Zielińskiej do odpowiedzialności karnej za wskazany czyn” – odpowiada nam prok. Nowak.