– Szczegóły tej rozmowy zna bardzo wąskie grono ludzi. Powiem tylko tyle, że to nie przypadek, iż przez tyle miesięcy ta historia pozostała w tajemnicy. W niczyim interesie nie jest ujawnienie jej treści. Jest to trudny temat – powiedział Onetowi urzędnik.
Przypomnijmy - wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz na początku marca 2026 r. w Waszyngtonie brał udział w uroczystości nadania pośmiertnie Medalu Honoru st. sierż. Michaelowi Ollisowi z US Army, który w 2013 roku w Afganistanie osłonił własnym ciałem polskiego oficera Karola Cierpicę. Przy okazji tej uroczystości doszło do spotkania i krótkiej rozmowy Kosiniaka-Kamysza z prezydentem USA Donaldem Trumpem, o czym poinformował w miniony czwartek sam wicepremier. Do tego czasu fakt ten nie został oficjalnie ujawniony.
– Miałem sposobność porozmawiać chwilę z panem prezydentem Trumpem, za co bardzo serdecznie dziękuję – powiedział Kosiniak-Kamysz zaznaczając, że było to możliwe m.in. dzięki zaangażowaniu Kancelarii Prezydenta.
Czytaj więcej
Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował w czwartek, że na początku marca, przy okazji jego wizyty w Waszyngtonie, miał sposobn...
Spekulacje wokół spotkania Trumpa z Kosiniakiem-Kamyszem. Tusk: To zbyt ciekawa rozmowa, żeby o niej publicznie mówić
Do dziś nie ma oficjalnego komunikatu rządu o temacie tej rozmowy, co budzi spekulacje. Tym większe, że europoseł PiS Adam Bielan przedstawiał rozmowę jako sposób na odblokowanie negocjacji dotyczących stałej bazy USA i twierdził, że trwała kilkadziesiąt minut. „Gazeta Wyborcza” poinformowała natomiast, że podczas spotkania Trump zaproponował polskiemu wicepremierowi, by PSL zmieniło koalicję i dołączyło do prawicy. W zamian miałby uzyskać pełne wsparcie USA.
Jak zauważa Onet, nie byłby to pierwszy sygnał, że Waszyngton widzi Kosiniaka-Kamysza w innym układzie politycznym. Przypomina o pogłoskach, jakie pojawiły się po zwycięstwie Karola Nawrockiego w ubiegłorocznych wyborach prezydenckich, że Amerykanie mieli naciskać na zastąpienie Donalda Tuska liderem PSL przez zmianę sojuszy PSL i Polski 2050.
W poniedziałek o temat waszyngtońskiej rozmowy został zapytany na antenie TVN24 premier Donald Tusk.
– To zbyt ciekawa rozmowa, żeby o niej publicznie mówić. Miała dyskrecjonalny charakter i dlatego czuję się zobowiązany do dyskrecji. Dotyczyła raczej sytuacji wewnętrznej w Polsce, tak bym powiedział najdelikatniej – stwierdził Tusk. Zapewnił, że o przebiegu spotkania z Trumpem wiedział od marca.
Tusk zaprzeczył sugestiom Adama Bielana, który 2 października w RMF24 mówił, że był jednym z organizatorów spotkania szefa MON z Trumpem, a ich rozmowa „służyła (...) odblokowaniu” negocjacji w sprawie bazy wojskowej w Polsce. – Nie to było przedmiotem marcowej rozmowy – podkreślił szef rządu.
Czytaj więcej
Rozmowa dotyczyła raczej sytuacji wewnętrznej w Polsce, tak bym powiedział najdelikatniej - mówił w rozmowie z dziennikarką TVN24 premier Donald Tu...
Urzędnik z rządu: prezydent USA i polski wicepremier nie rozmawiali o SAFE
Zapytany, czy o rozmowie wiedział szef MSZ i wicepremier Radosław Sikorski, Tusk odpowiedział, że „o to trzeba pytać bohaterów” tej historii, a nie jego. Sikorski pisał wcześniej, że MSZ powinno otrzymać notatkę z takiego spotkania, jednak taka do resortu nie dotarła. „Czyżby dlatego, że spotkanie służyło też próbie zaangażowania obcego państwa w naszą wewnętrzną politykę?” – zapytał retorycznie Sikorski we wpisie na platformie X.
Kosiniak-Kamysz odniósł się do braku notatki wskazując, że spotkanie z Trumpem było nieformalne.
– Wiem, o czym panowie rozmawiali, ale grono osób wtajemniczonych w treść rozmowy było na tyle wąskie, że nie mogę nic powiedzieć. Mogę jedynie podkreślić, że Kosiniak-Kamysz o szczegółach informował premiera już wiele miesięcy temu. Z całą pewnością mogę też powiedzieć, że rozmowa z prezydentem Trumpem niczego w konsekwencji nie zmieniła – usłyszał Onet od rozmówcy z rządu. Zapewnił natomiast, że nie chodziło o unijny program SAFE, który Amerykanie krytykowali, a prezydent Nawrocki chciał zablokować.