Tusk zaprzeczył sugestiom Adama Bielana, który 2 października w RMF24 mówił, że był jednym z organizatorów spotkania szefa MON z Trumpem, a rozmowa „służyła (...) odblokowaniu" negocjacji w sprawie bazy wojskowej w Polsce. - Nie to było przedmiotem marcowej rozmowy - podkreślił szef rządu.

Donald Tusk: Rozmowa Donalda Trumpa z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem? Kiedyś historia się dowie

Dopytywany czego dotyczyła rozmowa szef rządu stwierdził, że „kiedyś historia się dowie”. Powiedział też, że była „zbyt ciekawa, żeby o niej publicznie mówić”. 

Ze słów premiera wynika, że o rozmowie wiedział od marca. - Miała dyskrecjonalny charakter i dlatego czuję się zobowiązany do dyskrecji. Dotyczyła raczej sytuacji wewnętrznej w Polsce, tak bym powiedział najdelikatniej - stwierdził Tusk. 

Czytaj więcej

Kosiniak-Kamysz: Miałem sposobność rozmawiać chwilę z panem prezydentem Trumpem

Na pytanie czy o rozmowie wiedział szef MSZ i wicepremier Radosław Sikorski Tusk odpowiedział, że „o to trzeba pytać bohaterów” tej historii, a nie jego.  Sikorski pisał wcześniej, że z takiego spotkania MSZ powinien otrzymać notatkę, która do resortu nie dotarła. „Czyżby dlatego, że spotkanie służyło też próbie zaangażowania obcego państwa w naszą wewnętrzną politykę?" - pytał retorycznie Sikorski. 

Władysław Kosiniak-Kamysz o rozmowie z Donaldem Trumpem: Adam Bielan nie brał w niej udziału

O rozmowie z Trumpem mówił też na poniedziałkowej konferencji prasowej Kosiniak-Kamysz. Wcześniej ujawnił on, że rozmowa była krótka. Teraz mówił, że najważniejszym przekazem było podziękowanie „za obecność amerykańskich żołnierzy w Polsce”. 

Kosiniak-Kamysz mówił, że do spotkania doszło przy okazji jego wizyty w Waszyngtonie i uczestnictwa w uroczystości nadania pośmiertnie Medalu Honoru st. sierż. Michaelowi Ollisowi z US Army, który w 2013 roku w Afganistanie osłonił własnym ciałem polskiego oficera Karola Cierpicę.

- Później miałem sposobność porozmawiać chwilę z panem prezydentem Trumpem, za co bardzo serdecznie dziękuję - dodał Kosiniak-Kamysz zaznaczając, że było to możliwe m.in. dzięki zaangażowaniu Kancelarii Prezydenta. Kosiniak-Kamysz stwierdził, że w spotkaniu nie brał udziału Bielan. 

Mówiąc o braku notatki ze spotkania dla MSZ Kosiniak-Kamysz stwierdził, że było to nieformalne spotkanie. Dodał, że o wszystkim poinformował premiera. 

Na początku września Trump oznajmił, że „czynione są wielkie postępy w kierunku ustanowienia bazy wojsk lądowych USA w Polsce". Dodał, że dzieje się tak „dzięki odważnemu przywództwu jego przyjaciela, Karola Nawrockiego, prezydenta Polski".  Trump napisał też, że wkrótce może zostać ogłoszona lokalizacja bazy. 

Na początku października szef MON powiedział, że wybór strony amerykańskiej co do lokalizacji potencjalnej stałej bazy wojsk USA raczej się nie zmieni i dotyczy zachodniej Polski. Miejscowości brane pod uwagę - dodał -  to Poznań, Wrocław czy Bydgoszcz.