Bauer ocenił, że wspólne oświadczenie premierów Morawieckiego i Netanjahu, które nastąpiło jeszcze w tym samym dniu, w którym Polska znowelizowała kontrowersyjna ustawę o IPN, było "zdradą" i "raną zadaną narodowi żydowskiemu i pamięci o Holokauście".

Przypomnijmy, że nowelizacja ustawy polegała na wykreśleniu z jej przepisów art. 55, który zakładał karę za obarczanie Polski współodpowiedzialnością za Holokaust i inne zbrodnie nazizmu.

Jak powiedział 92-letni profesor, Izrael przyjął polską narrację i "usankcjonował ją", mimo że jest to "całkowicie kłamliwa historia" - cytuje izraelskiego historyka dziennik "Haaretz".

- Wspólne oświadczenie to zdrada, zdrada, zdrada - mówił Bauer.

"We wspólnym oświadczeniu odczytanym na żywo w telewizji w środę przez premiera Benjamina Netanjahu i jego polskiego odpowiednika Mateusza Morawieckiego, tylko jedno zdanie odnosi się do roli Polaków w mordowaniu Żydów: 'Uznajemy i potępiamy każdy pojedynczy przypadek okrucieństwa wobec Żydów popełniani przez Polaków podczas II wojny światowej'" - podkreśla dziennik.

Czytaj także: Ekspresowa nowelizacja ustawy o IPN. Bez dyskusji

"Haaretz" dodaje, że w dalszej części deklaracji znajduje się stwierdzenie, że ??"niektórzy ludzie, bez względu na pochodzenie" pomagali nazistom, a "liczni Polacy ryzykowali życiem, by ratować Żydów".

Bauer ostro skrytykował te słowa. - To kompletne kłamstwo - powiedział. - Co to znaczy  "bez względu na pochodzenie"? Urodzili się na Księżycu? To byli Polacy, i to nie jeden albo dwóch.

Czytaj także: Zmiany ustawy o IPN nie negocjowaliśmy z Izraelem

Z kolei sformułowanie, że "liczni Polacy narażając życie ratowali Żydów" Bauer skomentował mówiąc, że liczba 6700 Polaków, którzy mają swoje drzewka w Jad Waszem, jest daleka od "licznych".

- Nawet jeśli przyjmiemy, że prawdziwa liczba to 200 tysięcy, to na 21 milionów Polaków tylko 1 procent" - powiedział. - A co z pozostałymi 99 procentami?

Według Bauera wspólna deklaracja "dewaluuje prawdziwych Sprawiedliwych wśród Narodów Świata i minimalizuje wartość ich bohaterstwa".

Bauer powiedział, że Polacy "oszukiwali nas, owinęli nas sobie wokół palca". - Zgodziliśmy się na to, ponieważ dla państwa Izrael bezpieczeństwo, sprawy gospodarcze i polityczne są ważniejsze niż tak mała sprawa, jaką był Holokaust.

Bauer powiedział, że podpisując deklarację, Izrael zdradził polskich historyków, którzy byli prześladowani przez polski rząd, ponieważ "mówili prawdę". Miał na myśli takich naukowców jak prof. Jan Tomasz Gross i Jan Grabowski, którzy badają rolę Polaków w mordowaniu Żydów podczas Holocaustu.

Historyk jest przekonany, że  Polska nadal będzie używać prawa cywilnego do prześladowania tych polskich uczonych, którzy "mówią prawdę".

- Zlikwidują finanse na ich badania, ograniczą je. A my to legitymizujemy - stwierdził Bauer. - A gdy ktoś zaprotestuje, stwierdzą: przecież Izraelczycy się na to zgodzili, o co ten krzyk?