Polityka

Ekspresowa nowelizacja ustawy o IPN. Bez dyskusji

Twitter/KPRM
Po krótkich wystąpieniach klubów i przemówieniu premiera Morawieckiego Sejm w błyskawicznym tempie znowelizował ustawę o Instytucie Pamięci Narodowej, usuwając z niej artykuły dotyczące penalizacji za obarczanie Polski współodpowiedzialnością za zbrodnie nazizmu. Procedura nowelizacji zajęła dwie godziny.

Jak mówił w swoim wystąpieniu premier Morawiecki, ustawa o IPN, która spowodowała napięcia w stosunkach między Polską a USA, Izraelem i Ukrainą i wzbudziła krytykę w wielu krajach na świecie, "pobudziła świadomość" o roli Polski podczas II wojny światowej.

Szef rządu podkreślał, że świat potrzebował wstrząsu, by dostrzec, że  Polska była jedną z największych ofiar nazistowskich zbrodni, i właśnie ustawa o IPN taki wstrząs spowodowała. 

Morawiecki podkreślał, że celem ustawy była "walka o prawdę", a sama ustawa była napisana "bardzo mądrze".

Premier przekonywał, że "drobna korekta" w ustawie o IPN przyniesie korzyści. - Nie wycofujemy się z obrony polskiego imienia - zastrzegał. - Te najbardziej ostre przepisy wzbudziły tyle kontrowersji, że zaczęły działać kontrproduktywnie.  Działamy w realiach międzynarodowych i te realia bierzemy po uwagę.

Czytaj także: Chrabota: Morawiecki naprawia ustawę o IPN

Czytaj także: Szułdrzyński: Jeden zero dla umiarkowanych

Premier stwierdził, że "dobre imię i prawda są warte co najmniej tyle, co bezpieczeństwo", a bezpieczeństwo to buduje się właśnie na "dobrym imieniu". Ustawa o IPN zaś przywraca "prawdziwą opowieść o Polsce".

Sejm prowadzi ekspresowe procedowanie nad poprawkami do ustawy o IPN, usuwając z niej artykuły 55a i 55b mówiące o tym, że "Kto publicznie i wbrew faktom przypisuje Narodowi Polskiemu lub Państwu Polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za popełnione przez III Rzeszę Niemiecką zbrodnie nazistowskie (...) podlega grzywnie lub karze pozbawienia wolności do lat 3".

Po wystąpieniach przedstawicieli klubów, ostro krytykujących i ustawę, i dzisiejszy sposób jej procedowania na zwołanym w tym celu nadzwyczajnym posiedzeniu Sejmu, po pierwszym czytaniu ustawy minister w KPRM Marek Suski wystąpił z wnioskiem formalnym o szybkie przejście do trzeciego czytania.

Po przerwie w obradach, podczas której zbierano poprawki do ustawy, zapowiedziane zostało głosowanie. 

Obrady utrudniło okupowanie mównicy przez posła Roberta Winnickiego, przeciwnego zmianom w ustawie. Poseł stwierdził, że Izrael i Niemcy mają przepisy dotyczące kłamstwa oświęcimskiego, a proponowane przez rząd zmiany to "granda". Marszałek Kuchciński uznając, że Winnicki uniemożliwia zadawanie pytań, zdecydował o przejściu do głosowania.

Ostatecznie wszystkie poprawki opozycji zostały odrzucone, a projekt znowelizowanej ustawy przegłosowany. Za było 388 posłów, przeciwko 25, od głosu wstrzymało się 5.

Opozycja zwracała uwagę, że autorem zmienionej ustawy jest Patryk Jaki, kandydat PiS na prezydenta stolicy.

Jeszcze dziś dokument ma trafić do Senatu, gdzie ma być równie szybko przegłosowany, a następnie - do podpisu na biurko prezydenta. Również jeszcze dziś premier Morawiecki będzie rozmawiał z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu i - jak zapowiedział Ryszard Terlecki - wygłosi ważne oświadczenie.

Opozycja zwraca uwagę, że autorem zmienionej ustawy jest Patryk Jaki, kandydat PiS na prezydenta stolicy.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL