Kaczyński przekonywał, że po wyborach może dojść do rządów koalicji z udziałem PiS, choć jego partia robi wszystko, by wygrać wybory z taką przewagą, by móc rządzić samodzielnie. – Oczywiście musimy mówić do różnych elektoratów – zarówno do młodego, jak i do tego bardziej dojrzałego, zarówno do miejskiego jak i do wiejskiego – tłumaczył. – Trzeba przede wszystkim ciężko pracować i my to robimy. Mamy w planach m.in. kampusy młodzieżowe, najpierw w jednym województwie, potem w kolejnych.
Odniósł się też do kandydatury Przemysława Czarnka na premiera po wygranych wyborach. – O polityce myśli się personalnie, musi być jakaś osoba. Tą osobą jest Przemysław Czarnek – powiedział. – Między naszymi wynikami sondażowymi a ostatecznymi zazwyczaj jest duża różnica. Jednak nie wykluczamy koalicji, ale stawiamy jeden warunek – nie może być jakichś szaleńczych pomysłów – dodał.
Jarosław Kaczyński o ośmiu latach rządów PiS
Kaczyński został też zapytany o relacje z byłym premierem Mateuszem Morawieckim. – Kontakty z panem premierem są podtrzymywane. Nie jest źle – powiedział. Wszystko już jasne, choć polityka to zawsze jest droga po kocich łbach, pod górę. Są różnice zdań, są napięcia – mówił.
Odniósł się też do ośmiu lat rządów jego formacji. – Nie mamy się czego wstydzić, nasze rządy to był bardzo dobry czas dla Polski i chcemy do tego czasu wrócić, oczywiście korygując pewne sprawy. Wiadomo, że jakieś błędy są popełniane, ale one są drobne – stwierdził.
Czytaj więcej
Porozumienie Kaczyńskiego z Morawieckim to wstęp do ofensywy PiS. Partia zamierza się teraz skupić na kampanii przedwyborczej, której twarzą jest P...
Szef PiS powiedział też, że podczas rządów PiS zwiększono wydatki na ochronę zdrowia o 70 proc. Skrytykował obecną sytuację w służbie zdrowia. – To są drwiny, to nawet nie jest skandal, tylko drwiny – mówił. – Oni kpią sobie z pacjentów, kpią sobie też z lekarzy. Łamią prawo, łamią porządek państwowy, łamią wszelki porządek społeczny. Z tego wszystkiego sobie kpią, są w dobrych humorach, wiedzą, że nic im się nie stanie – mówił o politykach obozu rządzącego.
Kaczyński: W finansach publicznych mogą być nadużycia
Odniósł się również do stanu finansów publicznych. – Myśmy zastali trudną sytuację finansową, obniżaliśmy podatki, a mimo wszystko dochody nam rosły i mimo że mieliśmy ogromne wydatki podczas pandemii COVID-19, mimo że wybuchła wojna, to zostawiliśmy finanse publiczne w lepszym stanie niż były w momencie przejmowania władzy – stwierdził.
Czytaj więcej
Z sondażu UCE Research dla Onetu wynika, że co czwarty Polak przychylnie podszedłby do nowej inicjatywy Mateusza Morawieckiego.
Jak dodał, można obecnie wskazać pewne źródła deficytu w finansach publicznych. – Pozostałe są jednak w sferze tajemnicy. Być może w sferze tej tajemnicy są też nadużycia. Nie potrafię wskazać, jakie dokładnie, poza moimi przypuszczeniami – powiedział Kaczyński.