Aleksander Kwaśniewski przyznaje, że po zwycięstwie Karola Nawrockiego potrzebował kilkumiesięcznej przerwy od aktywności publicznej. Jak tłumaczy, wynikało to zarówno z intensywnego zaangażowania w kampanię wyborczą, jak i z poczucia dotkliwej porażki.
Zdaniem byłego prezydenta wybory były do wygrania przez obóz Rafała Trzaskowskiego, a o wyniku przesądziły błędy kampanii. – To nie była porażka wynikająca z wielkiego procesu społecznego. Te wybory nie musiały być przegrane. Kampania Trzaskowskiego powinna być lepsza, inna. Powinien być na nią pomysł, a od początku do końca go nie było – ocenił.
Czytaj więcej
Karol Nawrocki ma rację, gdy nie godzi na czczenie „bohaterów” UPA, ale polityki historycznej Polska nie będzie tworzyć Ukrainie, a może popsuć wza...
Karol Nawrocki bliżej Konfederacji niż PiS?
Kwaśniewski zwraca uwagę, że obecny prezydent różni się od swoich poprzedników. Zwraca uwagę, że Nawrocki jest pierwszym prezydentem wywodzącym się spoza głównych struktur partyjnych, choć jego kandydatura została wsparta przez PiS. Były prezydent uważa, że mentalnie i pokoleniowo Nawrockiemu bliżej do Konfederacji niż do Prawa i Sprawiedliwości. – Karol Nawrocki jest człowiekiem młodym i mentalnie dużo bardziej zbliżonym do Konfederacji, aniżeli do PiS-u. Również generacyjnie. On nawet mówi podobnym kodem kulturowym. Jest ambitny, a nawet nadambitny – stwierdził.
Według Kwaśniewskiego strategicznym celem obecnego prezydenta jest doprowadzenie do zwycięstwa szeroko rozumianej prawicy w wyborach parlamentarnych w 2027 roku.
Czytaj więcej
Na pytanie o lidera prawicy w Polsce najwięcej Polaków wskazuje Jarosława Kaczyńskiego, ale prezydent Karol Nawrocki niewiele ustępuje prezesowi Pi...
Aleksander Kwaśniewski: Prezydent powinien łagodzić spory
Najostrzejsze uwagi byłego prezydenta dotyczą języka i sposobu prowadzenia polityki przez Karola Nawrockiego. Kwaśniewski przekonuje, że rola głowy państwa polega na zasypywaniu podziałów i budowaniu wspólnoty, a nie na wzmacnianiu konfliktów.
– Nie sądziłem, że to będzie robił na takim poziomie brutalności. Uważam, że język, którego używa prezydent, jest niewłaściwy. Według mnie prezydent jest od zasypywania podziałów, od łagodzenia sporów, od lania oliwy na wzburzone fale, a nie od podżegania – powiedział. Były prezydent wskazuje, że wypowiedzi dotyczące rządu Donalda Tuska czy przeciwników politycznych mogą dodatkowo pogłębiać istniejące już napięcia społeczne.
Kwaśniewski odniósł się również do działalności pierwszej damy. Pozytywnie ocenił pomysł tworzenia inicjatyw społecznych na wzór projektów realizowanych niegdyś przez Jolantę Kwaśniewską.
Jednocześnie zaznaczył, że podobne działania będą miały ograniczoną skuteczność, jeśli nie będą towarzyszyć im próby budowania dialogu ponad politycznymi podziałami. – Państwo Nawroccy rozmawiają z połową społeczeństwa, ze swoją bańką. Trzeba z tego wyjść, zacząć organizować społeczeństwo wokół ważnych tematów, ale ponad podziałami – ocenił.
Czytaj więcej
Karol Nawrocki jest jednym z trzech najlepiej ocenianych prezydentów III RP i cieszy się największym zaufaniem społecznym Polaków. Eksperci są zgod...
Donald Trump i NATO. Kwaśniewski ostrzega przed skutkami nieprzewidywalności
Rozmowa dotyczyła również polityki międzynarodowej, zwłaszcza działań prezydenta USA Donalda Trumpa. Kwaśniewski podkreśla, że nieprzewidywalność amerykańskiego przywódcy budzi niepokój zarówno w Europie, jak i w samych Stanach Zjednoczonych. Jego zdaniem podważanie znaczenia NATO osłabia odstraszanie Rosji i pośrednio wzmacnia pozycję Władimira Putina. – Jeżeli przekonuje, że NATO jest papierowym tygrysem, no to czego Putin ma się bać? Dlaczego ma się bać zaatakować jeden z krajów NATO-wskich? – pytał były prezydent.
Były prezydent nie ukrywa również krytycznej oceny samego Donalda Trumpa. Określa go jako polityka o skłonnościach autokratycznych, którego sposób działania może mieć długotrwały wpływ na standardy życia publicznego. – Nieliczenie się z innymi, manipulowanie informacjami, podejmowanie decyzji w wyniku impulsu, nieszanowanie sojuszników, brutalny język wprowadzony do obiegu – tak definiuję trumpizm – mówi Kwaśniewski.
Czytaj więcej
Próba namówienia Amerykanów na budowę stałej bazy w Polsce stwarza szansę na powrót do ponadpartyjnego konsensusu politycznego dotyczącego obronnoś...
Jego zdaniem największym zagrożeniem jest utrwalanie się nowych, niższych standardów debaty publicznej, które mogą być kopiowane także przez polityków w innych krajach. – Obawiam się, że Karolowi Nawrockiemu podoba się w prezydencie Trumpie to, że na tak dużo można sobie bezkarnie pozwolić. Może przesadzam z tą nadzieją, ale wydaje mi się, że w listopadzie będzie miał miejsce jakiś rodzaj mocnego prysznica. Trumpizm i jego skutki będą długotrwałe – powiedział.
Mimo krytyki polityki Donalda Trumpa Kwaśniewski podkreśla, że Polska nie może rezygnować ze strategicznego partnerstwa ze Stanami Zjednoczonymi. Zwraca jednak uwagę, że rosnący sceptycyzm wobec amerykańskiej polityki jest dziś widoczny nie tylko w Polsce, ale również w wielu krajach Europy Zachodniej. Według byłego prezydenta skutki obecnej polityki Waszyngtonu mogą być odczuwalne przez lata, niezależnie od tego, kto będzie sprawował władzę po zakończeniu kadencji Trumpa.
Polska nie może z tej strategicznej współpracy z Ameryką zrezygnować. Jeżeli w Polsce społeczeństwo dzisiaj wobec polityki Trumpa jest coraz bardziej nieufne, to proszę sobie wyobrazić, co dzieje się w społeczeństwach, które nie były tak proamerykańskie. Mówię o Niemczech, Hiszpanii, Włoszech. To są straty, za które Ameryka będzie musiała płacić przez lata. Myślę, że sam trumpizm również położy się cieniem na polityce na całym świecie. Bo to jest zaakceptowanie stylu, który do tej pory był nie do pomyślenia – stwierdził Kwaśniewski.