Reklama
Rozwiń
Reklama

Nowe dowody ws. Papały

Nowy świadek, Piotr K. pseudonim „Broda” twierdzi, że wykonawcami wyroku na szefie polskiej policji byli płatni zabójcy - Rosjanin i Białorusin

Publikacja: 17.11.2010 11:47

Proces o współudział w śmierci gen. Marka Papały

Proces o współudział w śmierci gen. Marka Papały

Foto: Fotorzepa, Radek Pasterski RP Radek Pasterski

Prokuratura i policja znają ich tożsamość. Śledczy planują porównać ich DNA z krwią, która została znaleziona na drodze ucieczki zabójcy. Świadek koronny obciąża także Edwarda Mazura.

- Mogę jedynie potwierdzić, że dysponujemy zeznaniami świadka Piotra K. Czynności z jego udziałem nie zostały zakończone i nadal je realizujemy - powiedział rzecznik łódzkiej prokuratury apelacyjnej Jarosław Szubert. Zaznaczył, że Piotr K. nie jest świadkiem koronnym w śledztwie dotyczącym Papały. Jest świadkiem koronnym w innym postępowaniu prowadzonym przez katowicką prokuraturę.

Nie chciał odnosić się do informacji medialnych na temat zeznań Piotra K. - Na temat zeznań świadków nie będę się konsekwentnie wypowiadał ze względu na dobro postępowania - zaznaczył Szubert.

Nie chciał odpowiedzieć na pytanie czy łódzka prokuratura zakłada możliwości ustanowienia Piotra K. świadkiem koronnym w śledztwie ws. zabójstwa Papały. - Nawet, jeżeli ewentualnie taka możliwość byłaby rozpatrywana, nie mogę się odnosić do tego, bo sprawa ewentualnego ustanowienia kogoś świadkiem koronnym na obecnym etapie śledztwa jest objęta tajemnicą państwową - zaznaczył prokurator.

Śledztwo w sprawie zabójstwa gen. Papały, w którym podejrzanym o zlecenie zabójstwa jest polonijny biznesmen z USA Edward Mazur, trafiło do wydziału przestępczości zorganizowanej Prokuratury Apelacyjnej w Łodzi w listopadzie ub. roku. O jego przeniesieniu z Warszawy do Łodzi zdecydował ówczesny prokurator krajowy. Uznał on wtedy, że po 11 latach śledztwo wymaga "nowego spojrzenia".

Reklama
Reklama

Mazur jest podejrzany o to, że w 1998 r. nakłaniał płatnego zabójcę Artura Zirajewskiego ps. Iwan do zabójstwa Papały, oferując 40 tys. dolarów. Zeznał tak sam Zirajewski, który zmarł w styczniu tego roku. Mazur w 2002 r. był w Polsce zatrzymany i przesłuchany, ale zwolniono go i wyjechał z kraju. W 2007 r. amerykański sąd nie zgodził się na jego ekstradycję do Polski, uznając, że Zirajewski jest niewiarygodny.

"Iwan" twierdził, że w kwietniu 1998 r. brał udział w spotkaniu w hotelu w Gdańsku, podczas którego szukano kogoś, kto weźmie zlecenie zabójstwa "głównego psa". Według jego relacji polonijny przedsiębiorca Edward Mazur i gangster Andrzej Z., "Słowik", spotkali się w tym celu z Nikodemem Skotarczakiem, ps. Nikoś, i właśnie z "Iwanem".

Obrońcy Mazura podkreślali, że Zirajewski ułożył sobie w areszcie historię o Mazurze na podstawie prasy i rozmów z oficerami CBŚ, którzy mieli proponować współpracę kilku oskarżonym w gdańskim procesie płatnych zabójców. W czerwcu 2009 r. PAP ustaliła, że powołany przez prokuraturę biegły psycholog policyjny podważył wiarygodność słów Zirajewskiego i uznał, że "nie spełniają one większości psychologicznych standardów wiarygodności". Opinia biegłego to jeden z dowodów, choć sam w sobie nieprzesądzający.

Według tvn24.pl Piotr K. potwierdza wersję, że za zabójstwem Papały mogli stać polonijny biznesmen Edward Mazur i szef gangu pruszkowskiego Andrzej Z. pseudonim Słowik. To oni w maju 1998 r., półtora miesiąca przed zabójstwem generała, mieli się spotkać w hotelu "Gołębiewski" w Mikołajkach. "Broda" jako żołnierz "Słowika" miał być wtedy w hotelu.

- Nie będę odnosił się do tych informacji - podkreślił prok. Szubert.

[srodtytul]Przesłuchają "Brodę" w procesie "Słowika" [/srodtytul]

Reklama
Reklama

Piotr K. będzie przesłuchany w warszawskim procesie ws. zabójstwa gen. Pawały - powiedział prok. Jerzy Mierzewski.

- Gdy ja prowadziłem śledztwo w sprawie zabójstwa generała Papały, Piotr K. był przesłuchiwany przez policję. Nie miał wtedy nic do powiedzenia o sprawie - powiedział Mierzewski.

[ramka]Gen. Marek Papała, były komendant główny policji, został zastrzelony w Warszawie 25 czerwca 1998 r. w samochodzie przed blokiem, w którym mieszkał. W toku śledztwa rozpatrywano 11 wersji; przesłuchano ok. 400 świadków - kilkudziesięciu wielokrotnie. Czynności śledcze podejmowały UOP, ABW i prokuratura m.in. w USA, Szwecji, Austrii i w Niemczech.[/ramka]

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Kraj
Czarzasty kontra Trump. Odwaga czy polityczna kalkulacja?
Kraj
„Mogliśmy zostać wprowadzeni w błąd”. Wojewoda i lekarze weterynarii po aferze w Sobolewie
Kraj
„Rzecz w tym”: Jarosław Kaczyński traci kontrolę? PiS rozrywa już nie tylko Grzegorz Braun
awaria ciepłownicza
Zimne kaloryfery w Ursusie i we Włochach. Lista adresów
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama