Decyzja Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów dotyczy oferowanej przez T-Mobile zniżki w wysokości 5 zł za korzystanie m.in. z elektronicznych faktur i terminowe płatności.
Problem polegał na tym, że nawet niewielkie spóźnienie w zapłacie rachunku powodowało utratę zniżki. Jak zauważa UOKiK, także wówczas, gdy zaległość dotyczyła innej opłaty niż abonament, ujętej na tej samej fakturze (np. za usługę premium). Przykładowo, jeśli na jednym rachunku rozliczane były dwa numery telefonów, dostęp do internetu i dostęp do telewizji, a konsument zapłacił po terminie, wówczas na kolejnej fakturze do miesięcznej opłaty doliczana była wartość utraconego 5-złotowego rabatu za każdą usługę i dla każdego numeru – w tym przypadku łącznie 20 zł.
Czytaj więcej
Zdarzały się sytuacje, że klienci sieci T-Mobile otrzymywali rachunki z opłatami za subskrypcje,...
Prezes UOKiK: Taka praktyka to nieuczciwa sankcja w rękach przedsiębiorców
Prezes UOKiK uznał, że mechanizm utraty rabatu działał jak niedozwolona kara umowna. Gdy konsument spóźnił się z płatnością, tracił zniżkę i jego następny rachunek rósł. Dodatkowo, niezależnie od cofnięcia rabatu, T-Mobile mógł naliczać odsetki za opóźnienie w regulowaniu należności, czyli karać konsumenta podwójnie. – Konsumenci są zobowiązani do terminowego regulowania zobowiązań i prawo przewiduje konkretne konsekwencje niewywiązywania się z tego obowiązku. Nie należy do nich zabieranie rabatów i doliczanie ich wartości do miesięcznej opłaty abonamentowej za usługę. Taka praktyka to nieuczciwa sankcja w rękach przedsiębiorców. Narusza prawo i godzi w interesy konsumentów – podkreślił cytowany w komunikacie Tomasz Chróstny.
Urząd powołał się na przepisy Kodeksu cywilnego, w szczególności na artykuł 481 paragraf 1 oraz artykuł 483 paragraf 1. Wskazują one, że konsument może zostać obciążony odsetkami za opóźnienie w płatności, ale nie można nakładać na niego dodatkowych sankcji.