Na to rozstrzygnięcie od miesięcy czekali kredytobiorcy, ich pełnomocnicy, a przede wszystkim instytucje finansowe. Od odpowiedzi Trybunału Sprawiedliwości UE zależało bowiem, czy podważanie umów kredytowych opartych na wskaźniku WIBOR osiągnie skalę na miarę roszczeń frankowiczów.
Nie jest zresztą tajemnicą, że wiele kancelarii prawnych już przymierzało się do podbijania nowej rynkowej niszy i zachęcało „złotówkowiczów”, by powierzali im prowadzenie swoich spraw, sugerując wadliwość wskaźnika referencyjnego w umowach o kredyty mieszkaniowe.
WIBOR w TSUE. Co orzekł Trybunał?
Czwartkowy wyrok TSUE może ostudzić te zapędy. Trybunał orzekł co prawda, że dyrektywa konsumencka dotycząca nieuczciwych warunków ma zastosowanie w sprawach kredytobiorców złotówkowych. Nie stoi temu na przeszkodzie ani fakt, że prawo krajowe określa zasady ustalania zmiennej stopy procentowej opartej na wskaźniku referencyjnym, ani to, że WIBOR podlega częściowo prawu Unii. Jednak wymóg przejrzystości przewidziany w dyrektywie nie nakłada na bank obowiązku przekazania konsumentowi szczegółowych informacji na temat metodologii ustalania wskaźnika referencyjnego, takiego jak WIBOR. To jego administrator musi publikować lub udostępniać główne elementy metodologii – do których bank może odsyłać konsumenta.
Co się tyczy potencjalnie nieuczciwego charakteru kwestionowanego warunku umownego, to TSUE przypomniał, że WIBOR jest przedmiotem wyczerpujących ram prawnych na poziomie Unii, których przestrzeganie zapewniają właściwe organy krajowe. W związku z tym o ile wskaźnik referencyjny, taki jak WIBOR, można uznać za zgodny z tymi ramami prawnymi, klauzula, która go zawiera, nie powoduje co do zasady sama w sobie znaczącej nierównowagi między stronami na niekorzyść konsumenta.
Jak podkreślił w swoim komunikacie Związek Banków Polskich, TSUE potwierdził, że sądy krajowe w sprawach konsumenckich nie mogą badać prawidłowości wyznaczania WIBOR-u, gdyż zezwolenie krajowym sądom cywilnym na weryfikację metody ustalania kluczowych wskaźników referencyjnych podważyłoby szczególny system zarządzania kluczowymi wskaźnikami referencyjnymi ustanowiony przez prawodawcę Unii na mocy rozporządzenia BMR.