Chodziło o odwołany lot z Wiednia do stolicy Peru, Limy. Pasażerowie, którzy dokonali rezerwacji za pośrednictwem biura podróży Opodo, otrzymali zwrot ceny biletu na samolot holenderskich linii lotniczych KLM, pomniejszony o opłatę rezerwacyjną w wysokości około 95 euro, pobraną przez Opodo. Poszkodowani pasażerowie przenieśli swoje roszczenia na Austriackie Stowarzyszenie Konsumentów, które wniosło pozew przeciwko KLM.
Linie lotnicze argumentowały, że nie muszą zwracać opłaty, ponieważ nie wiedziały o jej istnieniu i wysokości. Sprawa trafiła do austriackiego sądu najwyższego, który zwrócił się do Trybunału Sprawiedliwości z pytaniem w tej kwestii. Jak ów sąd przypomniał, w w przeszłości Europejski Trybunał Sprawiedliwości orzekł już, że linie lotnicze są zwolnione z obowiązku zwrotu opłat tylko wtedy, gdy zostały one nałożone bez ich wiedzy. Przyznał jednak, że wyjątek ten może być różnie interpretowany i stąd pytanie prejudycjalne.
Czytaj więcej
W wyniku odwołanych lotów pasażerowie maja problem z uzyskaniem zwrotu pieniędzy. Ci, którzy doko...
TSUE: linie lotnicze nie muszą znać wysokości prowizji, by zwrócić pasażerom pełną cenę biletu
W czwartek sędziowie w Luksemburgu orzekli jednak, że nie można zakładać zastosowania tego wyjątku w przypadku rezerwacji za pośrednictwem portalu.
- Jeśli linia lotnicza akceptuje, że pośrednik wystawia i dostarcza bilety lotnicze w jej imieniu i na jej rachunek, można założyć, że zna praktyki handlowe tego pośrednika polegające na pobieraniu prowizji agencyjnej. Ponieważ prowizja ta stanowi „nieodzowny” składnik ceny biletu lotniczego, należy uznać ją za zatwierdzoną przez przewoźnika lotniczego. W związku z tym przewoźnik lotniczy musi zwrócić prowizję - wyjaśnił TSUE.