Ali Abdullah Saleh władał w Jemenie dłużej niż Ben Ali w Tunezji i Mubarak w Egipcie. Miał wielkie doświadczenie w ogrywaniu przeciwników politycznych, w zwalczaniu buntów. Rządzenie Jemenem porównywał do tańczenia na głowach węży. I tańczył tak przez 33 lata. Teraz upadł, leczy rany w Arabii Saudyjskiej, i zapewne się już z tego upadku nie podniesie.
Węże jednak pozostały i nikt im w najbliższej przyszłości głów nie utnie. Pozostała wielka bieda znacznej części społeczeństwa, żyjącej jak przed wiekami, tyle że z komórką w ręku i kałasznikowem. Pozostał separatyzm w dawnym komunistycznym Jemenie Południowym, pozostały napięcia na szyickim północnym zachodzie, pozostały konflikty plemienne. I pozostała al Kaida.