Reklama

Piotr Zaremba o konwencjach PO i PiS

Nie chodzi o to, że sobotnia konwencja Platformy Obywatelskiej była monumentalną manifestacją partyjnej siły i zwartości. To już widzieliśmy, w partiach zagranicznych i polskich. I nawet nie o to, że PO uczyniła swój przekaz maksymalnie ogólnym i niekonkretnym – to też norma współczesnej polityki.
Piotr Zaremba

Piotr Zaremba

Foto: Fotorzepa, Rob Robert Gardziński

Ale słuchając wystąpień na konwencji, przede wszystkim Donalda Tuska, miało się wrażenie, że przekroczono kolejne granice postpolityki. Premier wygłosił jedną z najlepszych mów w życiu. Ale jej morał: przyłączcie się do nas wszyscy, bo tak jak w przypadku demokracji nikt niczego lepszego nie wymyślił, brany serio budzi obawy o kondycję demokracji.

Choć nikt Tuska za rękę nie złapie. On do niczego nie przymusza. Tylko kusi i wabi. Partią otwartą na wszelkie poglądy (tak dalece, że każda twarda tożsamość traci sens). Partią unieważniającą wcześniejsze błędy (tak dalece, że wyrzuty sumienia w polityce mogą zniknąć). Partią odzwierciedlającą wady i zalety Polaków. Partią będącą wszystkimi partiami i całą Polską.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama