Taki przykład: są ludzie, którzy mówią o sobie, że są dziennikarzami, pracują w firmach, które wyglądają jak redakcje, wytwarzają produkty, który zewnętrznie wyglądają jak gazeta, Układają zbiory zdań mające pozór dziennikarskiego artykułu. Zewnętrznie wszystko podobne, wewnętrznie kompletnie na opak. Pseudomorfoza. Tak jak ostatnio czeska wódka. Niby opakowanie to samo, smak i zapach jakby też, a efekt spożycia wiadomy.
Np. w gazecie, której nie jest wszystko jedno jest pewne indywiduum, - nazwiska nie pomnę, bo zresztą nie jest to istotna wiedza - które raczy nieszczęsnych czytelników owego biuletynu tekstami sprawiającymi wrażenie dziennikarskiej roboty.