Reklama

Niezależność dokuczliwa dla rządu

Gdy dokładnie rok temu, ?27 sierpnia 2013 r., Krzysztof Kwiatkowski objął fotel prezesa Najwyższej Izby Kontroli, politycy opozycji oburzali się, że polityk partii władzy, który całkiem niedawno jeszcze był członkiem rządu, staje na czele instytucji powołanej do patrzenia temu rządowi na ręce.
Michał Szułdrzyński

Michał Szułdrzyński

Foto: Fotorzepa

Choć pierwsze raporty podpisane przez nowego szefa NIK okazały się dla władzy niekorzystne, jego krytycy tłumaczyli, że były to kontrole zarządzone jeszcze przez jego poprzednika. Jednak dziś nikt nie może mieć wątpliwości, że Krzysztof Kwiatkowski skutecznie zrzucił garnitur polityka Platformy i stał się – zgodnie z duchem i literą konstytucji – prezesem instytucji, której celem jest tropienie nieprawidłowości w państwie, nawet jeśli odpowiadają za nie niedawni koledzy z rządu.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama