Reklama

Michał Kolanko: Jak Szymon Hołownia psuje szyki Platformie

Ostatnie dni zdominował temat prawyborów w PO i coraz ostrzejszej rywalizacji Rafała Trzaskowskiego i Radosława Sikorskiego. Taki zresztą był zamysł PO: skupić uwagę na sobie. Deklaracja Szymona Hołowni o starcie w wyborach prezydenckich przerywa ten show. Tylko czy marszałek Sejmu naprawdę może być kandydatem niezależnym?
Szymon Hołownia

Szymon Hołownia

Foto: PAP/Piotr Polak

„Spotkajmy się pod jedną flagą” – pod tym hasłem Szymon Hołownia od kilku tygodni objeżdża Polskę, rozmawiając z mieszkańcami małych i średnich miejscowości. Takich jak Jędrzejów, gdzie Hołownia ogłosił we wtorek, że będzie kandydował na prezydenta. I to jako kandydat niezależny. Jeszcze pod koniec października Hołownia deklarował, że jego decyzja to kwestia „kilku tygodni”.

Wiele więc wskazywało na to, że decyzję – wszyscy oczywiście spodziewali się startu – ogłosi dopiero w grudniu. Jednak polityka bywa nieprzewidywalna, a plany muszą być na bieżąco konfrontowane z rzeczywistością. I tak równo rok od chwili, gdy został marszałkiem Sejmu, Hołownia ogłosił swój drugi start. I to jako kandydat niezależny, co oczywiście wywołało liczne komentarze. 

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama