Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Władysław Kosiniak-Kamysz wrzucił na polityczną agendę kwestię zlikwidowania dwukadencyjności w samorządach
Ludowcom zależy głównie na wyborcach spoza wielkich miast. A tam kwestia zerwania z wprowadzoną przez PiS w 2018 r. dwukadencyjnością władz samorządowych to temat niezwykle gorący. Może nie w szerokim elektoracie, ale na pewno w kręgach lokalnych elit. I nawet jeśli nie wywodzą się z kręgów ludowców, to taki wist lidera PSL z pewnością jest przez nie świetnie odbierany.
Władysław Kosiniak-Kamysz umie też liczyć. Od wprowadzenia przepisów o dwukadencyjności minęło już siedem lat. Kolejne wybory samorządowe w 2029 r. „wyczyszczą” 61 proc. polskich gmin; ograniczenie kadencji do dwóch wymusi wymianę włodarzy w 1,5 tys. samorządów. Ich fotele stają się więc powoli „gorącymi krzesłami” i każdy, kto zapewni im przedłużenie możliwości działania, staje się ich dobrym sojusznikiem.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: