Podczas spotkania z mieszkańcami Jędrzejowa w woj. świętokrzyskim Szymon Hołownia potwierdził, że wystartuje w przyszłorocznych wyborach prezydenckich.

Tłumacząc, dlaczego zdecydował się na ogłoszenie swojej decyzji właśnie w Jędrzejowie, Hołownia stwierdził, że duże partie z takich okazji organizuję potężne eventy, na które przyjeżdżają ci, „którzy zawsze będą ich kandydatowi klaskać”, więc czuje się on zawsze bezpiecznie.

- Ja, jadąc tu, nie wiedziałem, czy będą, czy nie będą klaskać - mówił Hołownia.

Szymon Hołownia zapowiada: Nikt mi nie powie: masz robić to i to

Hołownia powiedział, że choć tworzył „wspaniały ruch”, czyli Polskę 2050, jest i pozostanie niezależny, bo nie będzie miał żadnego premiera, który zadzwoni do niego jako prezydenta i powie mu: jesteś prezydentem nominowanym i wybranym przez partię, więc rób to i to.

Czytaj więcej

Sondaż prezydencki: Rafał Trzaskowski wygrywa w I turze. Radosław Sikorski też

Podkreślił, że ta niezależność to dla niego fundament, który wyróżnia jego wizję przyszłości Polski i obiecuje Polakom więcej jedności, wolności i wyboru poza partyjnymi podziałami.

Szymon Hołownia podkreślił, że w tak trudnej sytuacji, jaka jest na świecie, szczególnie za wschodnią granicą, Polska potrzebuje „stróża pokoju wewnętrznego, bo tylko wtedy będzie gotowa na zewnętrzne wyzwania”.

Drugi start Szymona Hołowni w wyborach prezydenckich

Wybory prezydenckie w 2025 roku będą drugimi, w których wystartuje lider Polski 2050. Hołownia startował także w 2020 roku.

Uplasował się wówczas na trzeciej pozycji – za Andrzejem Dudą i Rafałem Trzaskowskim. Z poparciem 14 proc. wyborców w pierwszej turze, Hołownia wyprzedził m.in. Krzysztofa Bosaka, Władysława Kosiniaka-Kamysza, Roberta Biedronia i Marka Jakubiaka.