Reklama

Jędrzej Bielecki: Wynik wyborów w Holandii nadzieją dla Europy

Skrajna prawica nie będzie rządzić Holandią. Partia Wolność Geerta Wildersa przegrała wybory. Jeśli zwycięska D66 utworzy rząd będzie musiała stawić wyzwaniom, których nie udało się pokonać populistycznym poprzednikom.
Holendrzy odwrócili się od Geerta Wildersa

Holendrzy odwrócili się od Geerta Wildersa

Foto: REUTERS

To były wybory, które Francja, Niemcy czy Wielka Brytania śledziły z wielką uwagą. Bo też w Paryżu, Berlinie czy Londynie nacjonalistyczne, populistyczne ugrupowania mogą w niedługim czasie przejąć władzę. Na gwałt trzeba więc znaleźć sposób, aby do tego nie doszło.

Doświadczenie Holandii może tu się okazać cenne. Żywe były obawy, że w wyniku środowego głosowania skrajnie prawicowa Partia Wolności (PVV) nie tylko pozostanie największym ugrupowaniem w parlamencie, ale dodatkowo jej lider, Geert Wilders, będzie nowym premierem królestwa. 

Pozostało jeszcze 86% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama