W Sejmie leżą projekty Lewicy zakładające legalną aborcję do 12. tygodnia ciąży. Poparcie dla nich wyraża Koalicja Obywatelska. Polska 2050 i PSL chciałyby referendum. PiS jest przeciwko, Konfederacja też. Sejm – zgodnie z decyzją marszałka Szymona Hołowni – zajmie się tematem po wyborach samorządowych. Nie bardzo podoba się to politykom Lewicy i KO. Swój sprzeciw wyrażają także organizacje działające na rzecz praw kobiet. Daje się słyszeć głosy o zdradzie, oszukiwaniu wyborców etc. Przywołuje się przy tym liczne badania opinii publicznej, z których wynika, że Polacy opowiadają się za liberalizacją prawa.

Czytaj więcej

Kiedy Sejm zajmie się ustawami dotyczącymi aborcji? Hołownia podjął decyzję

Czy Polacy popierają projekty Lewicy dotyczące aborcji?

W istocie poparcie dla łatwiejszego dostępu do aborcji jest dość wyraźne – acz widać pewne wahania. W niedawnym badaniu IBRiS dla „Rzeczpospolitej”, z końca stycznia, za przyjęciem projektów Lewicy opowiedziało się 50,4 proc. respondentów. Podobne wyniki przyniosło badanie IBRiS dla Radia Zet (także z końca stycznia) – 51 proc. odpowiedzi „zdecydowanie tak”. Badanie Isos dla TOK FM i OKO.press (początek marca) – 41 proc. zdecydowanie popierających pomysły Lewicy.

Badania te pokazują także, jak rozkłada się poparcie dla propozycji Lewicy w elektoratach poszczególnych partii. Co zrozumiałe, 100 proc. wyborców Lewicy jest „za”. W granicach 90 proc. waha się poparcie osób głosujących na PO i blisko 80 proc. wyborców Trzeciej Drogi. „Za” jest także prawie połowa elektoratu Konfederacji. Sprzeciw wyrażają zaś wyborcy PiS.

Czytaj więcej

Sondaż: Ponad połowa Polaków chce legalnej aborcji do 12. tygodnia ciąży

Zadziwiać może wysokie poparcie dla aborcji do 12. tygodnia nie tylko w grupie wyborców Konfederacji, ale i tych głosujących na Trzecią Drogę, która przecież nie ukrywała i nie ukrywa swojego stosunku do tego tematu: obie tworzące ją partie – Polska 2050 i PSL – chciałyby powrotu do tzw. kompromisu aborcyjnego, lecz przekonują, że powinni o tym zdecydować Polacy w referendum.

O co chodzi w projektach aborcyjnych Lewicy

Tu należy jednak zadać pytanie o to, czy wyborcy – nie tylko Trzeciej Drogi i Konfederacji, ale także pozostałych formacji – wiedzą, o czym traktują pomysły Lewicy. Sondażowe pytania są na dużym poziomie ogólności. Respondenci pytani są zazwyczaj o to, czy aborcja powinna być dostępna do 12. tygodnia życia płodu lub o to, czy projekty Lewicy winne być przyjęte szybko.

Tymczasem problem, jak się wydaje, tkwi w szczegółach. Ten szczegół – bezwarunkowość aborcji, czyli brak konieczności podawania przez kobietę przyczyny, dla której chciałaby jej dokonać – widać tylko w badaniu IBRiS dla Radia Zet (51 proc. na tak). W badaniu CBOS (zrealizowanym w lutym) Polacy są już bardziej zniuansowani. Dwie trzecie dorosłych Polaków (66 proc.) uważa, że aborcja powinna być dopuszczalna przez prawo, gdy zagrożone jest życie matki, a kolejne 26 proc. raczej się z tym zgadza. W drugiej kolejności Polacy popierają legalne przerwanie ciąży w sytuacji, kiedy ciąża jest wynikiem gwałtu, kazirodztwa (62 proc. „zdecydowanie tak” i 25 proc. „raczej tak”). Następnie większość dopuszcza aborcję w sytuacji, kiedy zagrożone jest zdrowie matki (57 proc. „zdecydowanie” i 30 proc. „raczej tak”). Widać także poparcie dla aborcji eugenicznej (39 proc. „zdecydowanie”, 29 proc. „raczej tak”). Ale kiedy spojrzeć na inne – w przeszłości istniejące – przesłanki, które dziś Lewica chciałaby przywrócić, to widać zdecydowany sprzeciw.

Czytaj więcej

Sondaż: Prawie 90 proc. wyborców Trzeciej Drogi za aborcją do 12. tygodnia ciąży

Respondenci uważają, że aborcja nie powinna być dostępna w sytuacji, gdy kobieta jest w trudnej sytuacji majątkowej (63 proc. przeciwników i tylko 29 proc. „za”) lub trudnej sytuacji osobistej (61 proc. przeciwko, 29 proc. „za”). Podobnie wygląda sytuacja, gdy kobieta po prostu nie chce mieć dziecka – aborcję dopuściłoby jedynie 29 proc. ankietowanych, a 63 proc. nie.

Polacy popierają powrót do kompromisu aborcyjnego

Wynika z tego, że choć poparcie dla przerywania ciąży w społeczeństwie ogólnie wzrosło, to jednak Polacy nie są wcale za tym, by aborcja była bezwarunkowa. Wskazują raczej na konieczność powrotu do kompromisu aborcyjnego z 1993 r., który naruszyło orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego. A więc są za utrzymaniem trzech przesłanek: ciąża wynikiem czynu przestępczego, zagrożone zdrowie lub życie matki oraz istniejące ryzyko, że dziecko urodzi się niepełnosprawne.

I taka jest propozycja lansowana przez Trzecią Drogę. W sytuacji podziału społecznego, a także głębokiego podziału politycznego, jest to propozycja chyba najrozsądniejsza, która mogłaby jakoś zadowolić wszystkich uczestników tej burzliwej debaty. Debaty, która potrzebuje spokoju i refleksji. Odrzucenia gry na emocjach, z którą obecnie mamy do czynienia. Bo emocje – jak mówi znane porzekadło – są złym doradcą.