Reklama

Chrabota: Białorusini w Polsce muszą być bezpieczni

To niebywale ważne, by polskie i litewskie władze zapewniły bezpieczeństwo przedstawicieli opozycji antyłukaszenkowskiej. Ich nienaruszalność to jeden z ważniejszych testów dla polskich i litewskich służb specjalnych.
Chrabota: Białorusini w Polsce muszą być bezpieczni

Foto: Paulina Mazurek/KSAF

Rzadko kiedy, wybierając się rano na jogging, myśli się o samobójstwie. Zwłaszcza w parku w pobliżu własnego domu. Oczywiście wykluczyć tego się nie da. Niemniej z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością można założyć, że śmierć 26-letniego gospodarza Domu Białoruskiego w Kijowie Witala Szyszou była wynikiem zabójstwa.

O ryzyku ataku Szyszou był uprzedzany przez ukraińskie służby. Spotykał się z groźbami. Miał poczucie zagrożenia. Wspominał o tym bliskim. A gdy do tego dodać zapowiedzi likwidacji opozycjonistów przez Łukaszenkę i członków jego reżimu, sprawa politycznego tła morderstwa staje się wyjątkowo jasna. Potwierdzić to muszą jeszcze ukraińskie służby, jednak środowa decyzja Kijowa o objęciu ochroną innych białoruskich opozycjonistów jeszcze zwiększa prawdopodobieństwo, że komanda śmierci reżimu z Mińska operują również za granicą.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama