Reklama

Dwa lata więzienia dla posłów speckomisji?

Prokuratury umarzają – jedno po drugim – śledztwa w sprawach rzekomych zbrodni rzekomo popełnionych przez występnych siepaczy straszliwego reżimu Prawa i Sprawiedliwości.

Publikacja: 05.08.2009 21:50

Całkiem niedawno prokuratorzy z Zielonej Góry uznali, że za rządów PiS nie podsłuchiwano ludzi niezgodnie z prawem.

Wcześniej umorzono śledztwo w sprawie zniszczenia dwóch laptopów przez byłego szefa resortu sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę i jego asystenta.

Nie inaczej – czyli umorzeniem – zakończyło się dochodzenie (choć potem je wznowiono) w sprawie przekroczenia uprawnień przez byłego zastępcę prokuratora generalnego Jerzego Engelkinga, dotyczące słynnej konferencji prasowej, podczas której zaprezentował on kulisy operacji mającej na celu zidentyfikowanie źródła przecieku z akcji CBA w Ministerstwie Rolnictwa.

Natomiast w prokuraturze w Płocku na włosku wisi śledztwo przeciwko byłemu prokuratorowi generalnemu Zbigniewowi Ziobrze o ujawnienie materiałów z akt sprawy dotyczącej mafii paliwowej członkowi Rady Bezpieczeństwa Narodowego Jarosławowi Kaczyńskiemu. Włosek ten jest szczególnie cienki od chwili, gdy w tej samej sprawie sąd dyscyplinarny odmówił uchylenia immunitetu prokuratorowi Wojciechowi Miłoszewskiemu.

Obraz klęski zjednoczonych sił na rzecz oczerniania Prawa i Sprawiedliwości jest tym bardziej wyrazisty, że sejmowa komisja śledcza powołana do wykrycia nacisków na służby specjalne za rządów PiS tak bardzo nie wykryła żadnego nacisku, iż Platforma Obywatelska jest coraz mocniej naciskana – także przez swoich sympatyków – aby jak najszybciej zakończyła jej bezsensowny żywot.

Reklama
Reklama

I co? I na tym koniec? A co z artykułem 234 kodeksu karnego, który jasno stanowi: „Kto przed organem powołanym do ścigania lub orzekania w sprawach o przestępstwo, w tym i przestępstwo skarbowe, wykroczenie, wykroczenie skarbowe lub przewinienie dyscyplinarne, fałszywie oskarża inną osobę o popełnienie tych czynów zabronionych lub przewinienia dyscyplinarnego, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do lat 2".

Czy aby nie właśnie z tego artykułu k. k. powinni odpowiadać na przykład ci posłowie z Sejmowej Komisji ds. Służb Specjalnych, którzy przyczynili się do wysłania przez tę komisję do prokuratury zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa prowadzenia nielegalnych podsłuchów za czasów PiS? Tego samego zawiadomienia, w sprawie którego śledztwo zostało umorzone całkiem niedawno.

Skomentuj na [link=http://blog.rp.pl/gabryel/2009/08/05/dwa-lata-wiezienia-dla-poslow-speckomisji/]blog.rp.pl/gabryel[/link]

Komentarze
Artur Bartkiewicz: Jeffrey Epstein i RBN o Włodzimierzu Czarzastym, czyli gra w skojarzenia
Komentarze
Zuzanna Dąbrowska: Ustawka na RBN opłaci się i Karolowi Nawrockiemu, i Włodzimierzowi Czarzastemu
Komentarze
Michał Szułdrzyński: Kongres Grzegorza Brauna, czyli głos Władimira Putina w twoim domu
Komentarze
Bogusław Chrabota: Problemy Polski 2050. O czym świadczy post Szymona Hołowni z kapeluszem?
Komentarze
Michał Szułdrzyński: Gra o tron. Prezydent Karol Nawrocki chce udowodnić, że jest szefem wszystkich szefów
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama