Proces miał całkowicie polityczny charakter. Politykiem jest skazany. Polityczne były wybory 19 grudnia 2010 r., w których Sannikau walczył przeciwko Łukaszence. Decyzja Łukaszenki o sfałszowaniu ich wyników to również polityka. Polityczna była demonstracja, którą zwołali ograbieni z głosów przeciwnicy Łukaszenki. Z arsenału dyktatorskiej polityki było zaś zamknięcie opozycjonistów w areszcie KGB.
Wybory, zamieszki, pobicia, aresztowania – to wszystko działo się ledwie kilka miesięcy temu. Wtedy przyglądał się temu z przerażeniem i oburzeniem cały cywilizowany świat. Teraz Białoruś opinii publicznej spowszedniała. Trochę w ciszy zapadają wyroki na uczestników tamtych wydarzeń.