Białoruskie władze przeprowadziły „Tydzień bez aborcji” (14–21 października). W tym samym czasie we wszystkich szkołach, uniwersytetach i instytucjach oświaty ruszyła akcja propagandowa na rzecz promowania „wartości rodzinnych”.
Specjaliści od demografii ruszyli w teren i zaczęli tłumaczyć białoruskim urzędnikom, z jak poważnym kryzysem mierzy się ich państwo. Propagandowe stacje telewizyjne trąbią, że tylko w pierwszej połowie tego roku udało się „zapobiec 2 tys. aborcji”. Odznaczono psychologów i lekarzy, którzy namawiali Białorusinki do zachowania ciąży.