Reklama
Rozwiń
Reklama

Lekarzy brak. Tych ze Wschodu nie chcemy

Setki medyków ze Wschodu od lat dobijały się o pracę w naszym kraju, ale władze nie szły im na rękę. Gdy w pandemii nagle próbują szerzej otworzyć dla nich drzwi, protestują polscy lekarze.
– Każda para rąk do pracy jest na wagę złota, ale zawód lekarza jest regulowany po to, by zapewnić b

– Każda para rąk do pracy jest na wagę złota, ale zawód lekarza jest regulowany po to, by zapewnić bezpieczeństwo pacjentom – mówi dr Łukasz Jankowski, prezes Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie. Na zdjęciu oddział dla najciężej chorych pacjentów covidowych w stołecznym szpitalu MSWiA; listopad 2020 r.

Foto: PAP, Leszek Szymański

Wiktor Kobrin, dentysta z Ukrainy, od dwóch lat stara się otworzyć gabinet w Polsce. Hamuje go egzamin nostryfikacyjny, do którego podchodził już dwukrotnie, ale za każdym razem brakowało mu kilku punktów. Inaczej niż wielu rodaków do emigracji nie pchnął go kryzys gospodarczy nad Dnieprem – bo Wiktor wciąż pozostaje właścicielem działającego w Kijowie gabinetu dentystycznego – lecz chęć, by „spróbować sił w Polsce". – Na razie, wobec niepowodzeń z nostryfikacją, postanowiłem wystartować z innym biznesem. Otworzyłem restaurację, ale jej działalność sparaliżowała pandemia – opowiada „Plusowi Minusowi".

Pozostało jeszcze 96% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama