Reklama

Możemy być dumni z bezpiecznego lądowania

Rzadko mamy okazję być dumni z państwa polskiego. Z administracji, służb ratowniczych, z ich profesjonalizmu, sprawności, dobrej organizacji i szybkości działania. Zazwyczaj spodziewamy się wszystkiego najgorszego.

Tak było i tym razem, kiedy boeing z uszkodzonym podwoziem najpierw kilkadziesiąt minut krążył nad Warszawą, a potem zdecydował się usiąść na wyściełanym pianą gaśniczą Okęciu. Wstrzymaliśmy oddech, obawiając się kolejnej lotniczej tragedii.

Jednak nic złego nie nastąpiło. Pilot maszynę na ziemię sprowadził idealnie. Równo i łagodnie samolot szorował po ziemi, wyhamowywał, spod silników posypały się iskry, wreszcie zatrzymał się na pasie. Po kilku sekundach otoczyły go wozy gaśnicze, piana popłynęła na rozgrzany kadłub samolotu, a pierwsi pasażerowie zaczęli zjeżdżać po nadmuchiwanych trapach.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama