20 proc. z dwóch tysięcy spraw, którymi przez wszystkie lata działalności zajmowała się komisja ds. pedofilii, dotyczy przemocy wobec dzieci w internecie – przekazali członkowie tego gremium. Ich zdaniem dowodzi to, że wzrost tego typu przestępstw jest wręcz lawinowy, a sytuacja wymaga pilnego działania. Tę diagnozę potwierdzają dane Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości – 30 proc. badanych z kolei przez CBZC przypadków dotyczy tej samej kwestii.
„Dziecko można zgwałcić też w internecie, skutki są tak samo brutalne i porażające”
– Liczba tego rodzaju spraw systematycznie rośnie, co wskazuje na krytyczne znaczenie ochrony dzieci i młodzieży w środowisku cyfrowym – mówiła przewodnicza gremium Joanna Napierała, podczas czwartkowego posiedzenia sejmowej komisji ds. dzieci i młodzieży. Przestrzegała przy tym, aby przestępstwa w sieci nie były traktowane jako mniej brutalne czy lżejsze niż te wyrządzane dzieciom „w realu”.
– Nie wiem, czy macie państwo świadomość, że dziecko można zgwałcić też w internecie. Dlatego skutki są tak samo brutalne i porażające, jak przy krzywdzeniu bezpośrednim – zwracała się do uczestników posiedzenia.
Z informacji przekazanych przez komisję ds. pedofilii wynika, że w ubiegłym roku liczba nowych spraw, którymi się zajęła, wzrosła o 45 proc. w porównaniu z 2024 r. Jej zdaniem świadczy to zarówno o skali samego zjawiska, jak i o rosnącym zaufaniu oraz zwiększającej się społecznej świadomości w kwestii działań samego gremium. Przypomnijmy, że może ona m.in. brać udział w postępowaniach sądowych na prawach oskarżyciela posiłkowego.
Czytaj więcej
Aby pociągnąć do odpowiedzialności za gwałt internetowego agresora, potrzebna jest odwaga sądu.