Amerykański detalista, największy sprzedawca na świecie, musi gęsto się tłumaczyć po ogłoszeniu wprowadzenia specjalnego abonamentu 98 dol. rocznie. Dzięki niemu posiadacze karty mają priorytet w dostępie do kas samoobsługowych.
Firma reaguje na krytykę, wyjaśniając, że pozostali klienci – już bez specjalnego abonamentu – nie mają zakazu korzystania z takich kas, ale sklepy mogą decydować o dostępie do nich dla pozostałych w zależności od natężenia ruchu czy liczby czynnych standardowych kas. Jednak firma przyznała, że faktycznie sklep może podjąć decyzję o dostępie do kas samoobsługowych wyłącznie dla abonentów programu. Nawet jeśli tylko na jakiś czas, to jednak spora zmiana w podejściu do tego rozwiązania.
Czytaj więcej
„Biedronka właśnie przekroczyła kolejny Rubikon, uruchamiając kasę samoobsługową numer 15 000” — poinformowała sieć. Jak podkreśliła, dzięki temu n...
Kasy miały ograniczać koszty, a jest dokładnie odwrotnie
Choć tłumaczenie sieci dla niektórych brzmi przekonująco, amerykańscy analitycy mówią wprost – kasy miały ograniczać koszty, a jest dokładnie odwrotnie. Klienci zmieniają bowiem kody kreskowe z opakowań i droższe produkty kupują w cenie tańszych. Dotyczy to zarówno owoców i warzyw, jak i kosmetyków, mięsa, a nawet mebli czy elektroniki. W efekcie sieci handlowe, takie jak Walmart, ale również Target czy Costco, ponoszą straty.
Czytaj więcej
Sieć Amazon Fresh rezygnuje z punktów z technologią „Just Walk Out”. W zamian będzie śledziła zakupy na poziomie sklepowego wózka. Przy okazji wysz...
Target okresowo wprowadzał nawet zakaz korzystania z kas samoobsługowych dla klientów niepełnoletnich, a nawet zupełnie te strefy zamykał, ponieważ przez nie odbywało się najwięcej kradzieży.
Czytaj więcej
Internetowy gigant właśnie rozszerzył o ubrania swój automatyczny system kasowy, który pozwala płacić użytkownikom za artykuły bez czekania w kolej...
Zjawisko nie tylko nie słabnie, ale wręcz się nasila, co widać po mediach społecznościowych. Wielu użytkowników za punkt honoru stawia sobie udokumentowanie najbardziej absurdalnych zamian kodu i oszukanie sklepu, np. kupienie telewizora plazmowego w cenie pomidorów.
Kradzieży w sklepach na pewno przybywa
W Polsce zjawisko także ma miejsce, choć trudno powiedzieć, w jakiej skali. Kradzieży w sklepach na pewno przybywa. Jak pisaliśmy już w „Rzeczpospolitej”, w ubiegłym roku liczba przestępstw tego rodzaju wzrosła o ponad 22 proc. i przekroczyła 40 tys., zaś tego typu wykroczeń było więcej o 17 proc. i ich liczba zbliżyła się do 278,5 tys. – wynika z danych Komendy Głównej Policji.
Czytaj więcej
Wzrost cen to jeden z powodów wzrostu liczby kradzieży. Wpływ miało też na to podniesienie do 800 zł kwoty, od której taki czyn uważany jest za prz...
Od października 2023 r. kradzież towaru o wartości do 800 zł to wykroczenie, powyżej tego poziomu to już przestępstwo.
– Problem kas samoobsługowych jest oczywiście istotny w kontekście wzrostu kradzieży w sklepach. Niemniej jednak w mojej ocenie jest to nie więcej niż 10 proc. całego wolumenu wszystkich kradzieży – mówi dr Krzysztof Łuczak, główny ekonomista Grupy Blix. – Sieci handlowe nie mogą wszystkiego naraz pilnować. Mają za mało ochrony, która mogłaby takie rzeczy dokładnie kontrolować. A robienie tego po fakcie, np. przeglądając nagrania, to żmudna i ciężka praca, która nie zawsze może dać oczekiwane efekty. Zresztą w sklepach raczej nikt tego nie praktykuje – dodaje.
Sklepy chcą pokazać konsumentowi, że są innowacyjne i dbające o klienta
Jednak mimo to sklepy idą w tego typu rozwiązania, tj. kasy samoobsługowe, ponieważ chcą pokazać konsumentowi, że są innowacyjne i dbające o klienta. – Jest to nawet ważniejsze niż same straty z kradzieży, które da facto są i tak później przerzucane na konsumentów. Więc straty sklepu są zniwelowane, a wizerunek innowacyjnej placówki pozostaje – mówi ekspert.
Czytaj więcej
Orlen ogłosił przetarg na koncept samoobsługowego sklepu spożywczego. W lokale bez pracowników inwestuje już wiele innych firm handlowych, jak Żabk...
Trzeba też jednocześnie dodać, że umieszczona nad kasą bądź w niej samej kamera może zrobić zapis incydentu, ale zazwyczaj urządzenie samo nie może zareagować, czasami jedynie blokuje do sprawdzenia daną transakcję. Ekspert zauważa, że jeżeli w pobliżu nie będzie pracownika ochrony, to nikt nie podejmie interwencji.
I na to też liczą konsumenci, którzy na takie oszustwa się decydują. Mimo że klienci coraz częściej są świadomi, że z pozoru niewinna zamiana towaru lub etykiety może spotkać się z poważnymi konsekwencjami natury prawnej. Inną kwestią są zwykłe pomyłki, do których przecież stale dochodzi (np. kasy domyślnie, dzięki skanerom, proponują wybór ważonego towaru, który nie zawsze jest zgodny z rzeczywistością).
Branżowi analitycy nie mają wątpliwości, że kasy samoobsługowe są jedną z przyczyn wzrostu strat sklepów, a monitoring z uwagi na ograniczoną obsadę ochrony nie jest w stanie wychwycić większości przypadków zamian towarów.
Czytaj więcej
Napiwki to w USA cały system wynagradzania pracowników usług bezpośrednio przez klientów i przez nich akceptowany. Jednak napiwki dawane w kasach s...
Sklepy jednak z tego rozwiązania nie zrezygnują także z innych powodów.
– Kasy samoobsługowe nie mają zastąpić pracowników, a jedynie być uzupełniającą formą obsługi w sytuacjach np. większego natężenia ruchu – mówi Renata Juszkiewicz, prezes Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji. – Sklepy nadal będą inwestować w rozwiązania technologiczne, ponieważ wynika to również z ciągłych problemów ze znalezieniem pracowników – dodaje. Jak na razie systemy bezobsługowe będą więc rozwijane, choć potrzebne są w nich zmiany.