Hipermarkety OBI należały do niemieckiego holdingu, który wycofał się z Rosji po napaści Putina na Ukrainę. W kwietniu niemiecka centrala zdecydowała się na sprzedaż rosyjskiej spółki-córki. Właściciel to prawdopodobnie biznes kazachski. Kupił sieć za symbolicznego rubla.
Dzisiaj - 27 kwietnia otwarto flagowy hipermarket OBI w Moskwie. Do końca majowych świąt planowane jest stopniowe uruchamianie wszystkich hipermarketów. Punkty w Moskwie i Sankt Petersburgu powinny zostać otwarte do 1 maja, a w innych miastach do 11 maja.
Jak podkreśla gazeta Kommersant nowy właściciel nie został jeszcze oficjalnie ogłoszony. Moskiewskie kierownictwo twierdziło, że niemiecki holding przeniesie prawa własności na rosyjski biznes. Stało się inaczej: sieć przeszła do firmy z kraju trzeciego, prawdopodobnie Kazachstanu.
W najbliższym czasie zostanie również uruchomiona strona internetowa i aplikacja mobilna OBI, jednak na razie tylko w trybie informacyjnym. Sklep internetowy zostanie przywrócony później. Tutaj, jak mówią rozmówcy Kommiersant FM, strona budowana jest na nowo – niemiecka centrala, sprzedając firmę w Rosji od oprogramowania. W przyszłości może też dojść do rebrendingu sieci.
Czytaj więcej
Firma należąca do obywateli rosyjskich trafiła na listę sankcyjną, jej sklepy już został bezterminowo zamknięte
Kolejnym problemem są łańcuchy dostaw: eksperci ds. handlu detalicznego zauważyli, że nowy właściciel może zmienić politykę zakupową. Jednak teraz, nawet bez takich kroków, asortyment będzie inny, mówi Aleksander Gusiew, redaktor naczelny Agencji Informacji Budowlanej.
Według niego trudna sytuacja logistyczna w Rosji przyczyni się do zmniejszenia podaży: „20 proc. głównych materiałów budowlanych w OBI było importowanych z Niemiec, Francji, Finlandii i tak dalej. Produkty metalowe można zastąpić tureckimi, ale wymaga to czasu. Jeśli włoskie płytki dobrej jakości odejdą, zastąpią je uzbeckie. Uzbekistan robi dobre płytki, ponieważ mają doskonałą glinę. Zawarto już z nimi umowę na dostawę materiałów budowlanych.”
Według Infoline-Analytics ostatnie lata nie były dla OBI w Rosji łatwe. Zarówno w 2021, jak i 2020 roku firma poniosła stratę w wysokości 2,5 miliarda rubli. Opierając się na tych rozważaniach, rozmówcy Kommersant FM założyli, że transakcja przeniesienia własności przedsiębiorstwa może być formalnością. I prawdopodobnie nowy właściciel kupił firmę za symbolicznego 1 rubla.