Własnym portfelem przekłuł spekulacyjną bańkę

Bjoern Wahlroos, szef rady nadzorczej Nordea Bank, największego w Skandynawii, zapewnia, że na szwedzkim rynku mieszkaniowym nie ma bańki spekulacyjnej. By to udowodnić kupił w Sztokholmie apartament

Publikacja: 27.03.2013 14:20

Bjoern Wahlroos

Bjoern Wahlroos

Foto: Bloomberg

- Zbadałem sprawę. Właśnie kupiłem apartament w Sztokholmie i był on dużo tańszy niż porównywalny apartament w Helsinkach, tak więc nie mogę zrozumieć dlaczego rynek miałby być przegrzany - ujawnił Wahlroos, który powinien być zorientowany w sprawie, gdyż posiada mieszkanie również w stolicy Finlandii.

W ubiegłym roku ceny mieszkań w Szwecji podskoczyły o 8 proc., zaś od 2007 roku o 38 proc. osiągając rekordowy poziom, twierdzi Svensk Maeklarstatistik, gromadząca dane na ten temat. 200-metrowe mieszkanie w centrum Sztokholmu obecnie średnio kosztuje 1,9 miliona dolarów. To skłoniło niektórych analityków, m.in. Bengta Hanssona z Krajowego Zarządu Mieszkalnictwa do stwierdzenia, że na rynku panuje bańka spekulacyjna, a ceny są za wysokie o 20 proc.

Czołowe banki centralne na świecie utrzymują stopy procentowe na rekordowo niskim poziomie i niektóre najbogatsze kraje starają się walczyć z nadmiernym wzrostem cen napędzanym przez tani pieniądz. Riksbank, bank centralny Szwecji, który od grudnia 2011 r. cztery razy obniżał główną stopę procentową, w minionym miesiącu zasygnalizował, że dalsze łagodzenie polityki monetarnej jest mało prawdopodobne, gdyż obawia się wzrostu akcji kredytowej. Planuje nawet w perspektywie roku podniesienie kosztu kredytu obecnie wynoszącego 1 proc.

Jens Hallen, dyrektor działu instytucji finansowych w agencji Fitch Ratings, twierdzi, że podniesienie oprocentowania w połączeniu z wysokim bezrobociem może skierować rynek mieszkaniowy na nowe tory. Jego zdaniem w okresie 18-24 miesięcy ceny mieszkań mogą spaść nawet o 10 proc.

Rząd deklaruje, że jego celem jest stopniowa zwyżka cen. – Najlepiej dla nas będzie, jeśli w długim okresie ceny domów będą rosły powoli -  uważa minister Peter Norman, odpowiedzialny za rynki finansowe. Podkreśla, że stały silny wzrost cen nie jest dobry dla rynku nieruchomości ani dla całej gospodarki

Na koniec lutego średnia cena metra kwadratowego w centrum Sztokholmu wynosiła 9531 dolarów i była o ponad 25 proc. wyższa niż cztery lata temu, wskazują dane Maeklarstatistik, która monitoruje 70 proc.  transakcji na rynku nieruchomości realizowanych za pośrednictwem wyspecjalizowanych firm.

W Helsinkach średnia cena  trzypokojowego mieszkania w centrum miasta  w ubiegłym roku wynosiła 6865 dolarów za metr kwadratowy, 28 proc. mniej niż w Sztokholmie, wskazują dane rządowe i obliczenia Bloomberga.  W centrum Oslo, stolicy Norwegii, ceny są zbliżone do sztokholmskich, gdyż metr kwadratowy kosztuje 9028 dolarów, wynika z danych stowarzyszenia pośredników działających na rynku nieruchomości. W Londynie ceny kształtują się na poziomie 12 254 USD, zaś w Paryżu jest to 7281 dolarów, informuje firma Knight Frank.

Wartość kredytów hipotecznych Nordea Bank na koniec minionego roku sięgała 126,8 miliarda euro, zaś na rynek szwedzki przypadało 37,2 mld euro. Ari Kaperi, odpowiedzialny za kontrolę ryzyka w Nordea Bank zgadza się ze swoim szefem. Podczas spotkania z analitykami i inwestorami w Londynie na początku marca zapewniał, że w Szwecji, Norwegii i Finlandii  raczej nie widać większych powodów do obaw.

Niektórzy konkurenci Nordea Bank jednak są zaniepokojeni poziomem długu gospodarstw domowych i jego wpływem na ceny domów.  Swedbank nawet celowo zmniejsza swój udział w rynku kredytów hipotecznych, gdyż stara się chronić przed ryzykiem utraty wartości przez jego aktywa. Bańka cenowa nie budzi takich obaw jak zadłużenie gospodarstw domowych sięgające 173 proc. rozporządzalnych dochodów. W. Bloomberg

- Zbadałem sprawę. Właśnie kupiłem apartament w Sztokholmie i był on dużo tańszy niż porównywalny apartament w Helsinkach, tak więc nie mogę zrozumieć dlaczego rynek miałby być przegrzany - ujawnił Wahlroos, który powinien być zorientowany w sprawie, gdyż posiada mieszkanie również w stolicy Finlandii.

W ubiegłym roku ceny mieszkań w Szwecji podskoczyły o 8 proc., zaś od 2007 roku o 38 proc. osiągając rekordowy poziom, twierdzi Svensk Maeklarstatistik, gromadząca dane na ten temat. 200-metrowe mieszkanie w centrum Sztokholmu obecnie średnio kosztuje 1,9 miliona dolarów. To skłoniło niektórych analityków, m.in. Bengta Hanssona z Krajowego Zarządu Mieszkalnictwa do stwierdzenia, że na rynku panuje bańka spekulacyjna, a ceny są za wysokie o 20 proc.

Finanse
Anna Cieślak-Wróblewska laureatką Nagrody Dziennikarskiej im. Mariana Krzaka
Finanse
Artur Zapała: Retail Investment Strategy z pewnością przemodeluje branżę TFI
Finanse
Marcin Wlazło: Klienci firm inwestycyjnych stoją na rozstaju dróg
Finanse
Przed rynkiem kapitałowym wciąż rysuje się wiele szans
Akcje Specjalne
Firmy chcą działać w sposób zrównoważony
Finanse
Sztuczna inteligencja, prawdziwe wyzwania – SI a zarządzanie aktywami
Materiał Promocyjny
Sztuczna inteligencja może być wykorzystywana w każdej branży