– To ma być świadczenie dla kobiet, które po urlopie macierzyńskim chcą wrócić do pracy. 1500 zł, które dostaną rodzice, ma pomóc im zorganizować opiekę nad dzieckiem – mówi prof. Dariusz Rosati, ekonomista i poseł KO. Uważa, że świadczenie, które w zeszłym tygodniu zapowiedziała Koalicja Obywatelska, spełni trzy cele społeczne: wesprze finansowo potrzebujące rodziny, zachęci do posiadania dzieci i zwiększy aktywność zawodową kobiet. Oszacował, że wszystkie składki i daniny publiczne obliczane od płacy minimalnej wynoszą ok. 18 tys. zł rocznie, czyli tyle, ile w ciągu roku kosztowałoby świadczenie. Profesor Rosati zastrzega przy tym, że wprowadzony powinien być limit dochodów zarobków rodziców, którzy mają otrzymać takie świadczenie. Ma być także przeznaczone tylko dla kobiet, wracających na rynek pracy: – Gdyby udało się nam osiągnąć średnią aktywność kobiet w Unii Europejskiej, czyli zwiększyć naszą o 7–8 pkt proc., to miałoby to poważny efekt dla rynku pracy i makroekonomii – dodaje ekonomista.