Scenariusz zrealizowanego z okazji 50. rocznicy śmierci Pabla Picassa półtoragodzinnego włoskiego filmu napisała reżyserka i Didi Gnocchi, włoska dziennikarka, znana z dokumentów o Modiglianim i Annie Frank. Stworzyły opowieść zlepiającą wiele wątków, w tym te uznawane dziś za aktualne społecznie.
Po pierwsze – to wątek migracyjny. Narratorką przedstawiającą koleje życia artysty jest Mina Kavani, irańsko-francuska aktorka. Opowiada o młodym Pablu, który przyjechał w 1900 roku z Barcelony do Paryża uznawanego wtedy za stolicę świata. Poza opinią cudownego dziecka – „Mozarta malarstwa”, miał jedynie sztalugi i walizkę, nie znał francuskiego, za to chciał podbić miasto bohemy. Kavani mówi m.in.: „Wiem co to znaczy. Wiem, co czuje cudzoziemiec, który zostawił wszystko”, i dopowiada, że on dokonał tego jako artysta, ona zaś będąc aktorką. Kavani urasta więc w filmie do rangi drugiej bohaterki, bo kamera nie traktuje jej jedynie jak narratorki podającej informacje, lecz aktorkę „w roli”.