Tadżykistan jest członkiem Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (ODKB), którą o pomoc, w związku z zamieszkami w kraju, poprosił prezydent Kazachstanu, Kasym-Żomart Tokajew.

Decyzję o wysłaniu wojsk do Kazachstanu podjął też parlament Kirgistanu. Poparło to 69 z 90 kirgiskich parlamentarzystów. 

Prezydent Tokajew poprosił ODKB o pomoc w walce z "zagrożeniem terrorystycznym" 5 stycznia. 6 stycznia do Kazachstanu dotarli żołnierze z Rosji i Białorusi.

Czytaj więcej

Kazachstan we krwi. Nikt nie wie, ile jest ofiar

Przed decyzjami parlamentów Tadżykistanu i Kirgistanu gotowość do udzielenia wojskowej pomocy władzom Kazachstanu wyrazili prezydenci obu republik.

Kirgistan ma wysłać do Kazachstanu 150 żołnierzy, osiem pojazdów opancerzonych i 11 innych pojazdów.

100 żołnierzy do Kazachstanu wyśle Armenia.

150

Tylu żołnierzy ma wysłać do Kazachstanu Kirgistan

W Kazachstanie od początku tygodnia dochodziło do gwałtownych wystąpień przeciwko władzom, w związku z drastyczną podwyżką cen skroplonego gazu (LPG). Protesty doprowadziły do dymisji rządu i przywrócenia ceny maksymalnej na skroplony gaz, ale nie uspokoiło to nastrojów w kraju. W Ałmatach podpalono m.in. biuro burmistrza miasta, spłonęło też wiele samochodów.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

Od środy w Ałmatach dochodzi do walk między protestującymi a policją i wojskiem skierowanymi do tłumienia zamieszek.

MSW Kazachstanu poinformowało, że w starciach zginęło 26 "uzbrojonych przestępców", a ok. 3 tysięcy osób zatrzymano.