To pierwsza taka sprawa w której polskie sądy rozpatrywały zarzut naruszenia zasady równego traktowania ze względu na tożsamość płciową na podstawie ustawy o równym traktowaniu, która wprost zakazuje dyskryminacji ze względu na tę cechę.

Pani Joanna, osoba transpłciowa, chciała pracować w jednym z warszawskich hoteli w ochronie jako pracownik zewnętrznej firmy ochroniarskiej, w czasie rekrutacji była traktowana jako kobieta i tak już wtedy funkcjonowała, ale proces sądowy o ustalenie płci był jeszcze w toku, więc w dowodzie wskazana była jako mężczyzna. Kiedy to w firmie ochroniarskiej odkryto jeden z szefów próbował zmusić ją do wymiany żeńskiego uniformu na męski, ale ona odmówiła, i do pracy nie została przyjęta, z uzasadnieniem, że jest rozbieżność między jej wyglądem a dokumentami.

Czytaj więcej

ETPCz: polskie metryki osób transpłciowych nie łamią prawa

Pozwała więc tę firmę, ale mokotowski Sąd Rejonowy oddalił powództwo wskazując, że nie doszło do naruszenia równego traktowania i dyskryminacji powódki. Natomiast Sąd Okręgowy przyznał jej rację wskazując, że została potraktowana mniej korzystanie wyłącznie ze względu na tożsamość płciową. Od tego wyroku  skargę nadzwyczajną złożył Prokurator Generalny, wskazując, że przedsiębiorca został wyrokiem SO ograniczony w swoich wolnościach i prawach konstytucyjnych związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej mimo że nie wykazywał żadnych działań dyskryminujących.

Wtedy do sprawy przystąpił RPO broniąc wyroku SO i cytując stanowisko ETPCz, że tożsamość płciowa osób transpłciowych podlega ochronie także w okresie przed dokonaniem prawnej tranzycji (wyrok w sprawie 55216/08). Nie ma więc znaczenia fakt, że do sądowego ustalenia płci powódki doszło później. Osoby transpłciowe są bowiem nimi bez względu na to, czy doszło do sądowego ustalenia płci - argumentował prof. Marcin Wiącek.

Jak się dowiadujemy skarga Ziobry została w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych oddalona. Uzasadnienie wyroku SN ma być wkrótce opublikowane.

Sygn. NSNC575/21