Uczniowie jednej z podwarszawskich szkół podstawowych wygenerowali przy użyciu aplikacji nagie zdjęcie koleżanki. Zachęcali także innych, poprzez Instagrama, do takiego samego użycia sztucznej inteligencji. Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych alarmuje, że działanie takie jest nie tylko niezgodnym z prawem wykorzystaniem wizerunku, ale także może być uznane za przestępstwo posiadania i rozpowszechniania pornografii dziecięcej. Sprawa trafiła na policję.
Wygenerowali przy użyciu AI nagie zdjęcie koleżanki. Nie tylko dane osobowe
Jak zauważa Prezes UODO, wygenerowanie i udostępnienie wizerunku realnej osoby małoletniej to czyn szkodliwy społecznie, który narusza jej prywatność – co powinno spotkać się z reakcją odpowiednich organów. Jak podkreślił, sprawa dotyczy osoby małoletniej poniżej 15. roku życia, której prawdopodobieństwo zidentyfikowania jest wysokie – i nie ma tu znaczenia fakt, że do rzeczywistej sesji zdjęciowej nago nigdy nie doszło. Postępowanie takie narusza bowiem prywatność dziewczyny w sposób drastyczny oraz grozi naruszeniem jej elementarnych życiowych interesów w przyszłości. Prezesa UODO niepokoją więc tym bardziej informacje o próbach udostępniania rzeczonego zdjęcia innym osobom, najpewniej uczniom szkoły.
Czytaj więcej:
21 maja 2024 r. Rada Unii Europejskiej przyjęła rozporządzenie – akt o sztucznej inteligencji. Zacznie ono obowiązywać w ciągu 20 dni od jego opubl...
Pro
Czyn taki jest zagrożony karą pozbawienia wolności do lat trzech. Jak wskazuje UODO, nieuprawnione przetwarzanie danych osobowych uregulowane w art. 107 ust. 1 ustawy o ochronie danych osobowych mówi o karze roku pozbawienia wolności. Jeżeli takie przetwarzanie dotyczy jednak danych takich, jak dane biometryczne przetwarzane w celu jednoznacznego zidentyfikowania osoby fizycznej, mówimy o karze grzywny, ograniczenia wolności lub właśnie jej pozbawienia do lat trzech (ust. 2).
Wygenerowanie nagiego zdjęcia małoletniej przy użyciu AI łamie przepisy o zakazie pornografii dziecięcej
Ponadto, UODO podkreśla, że takie działanie może być przestępstwem określonym w art. 202 par. 3 Kodeksu karnego. Chodzi więc o produkowanie, utrwalanie, sprowadzanie, przechowywanie lub posiadanie w celu rozpowszechniania, a także prezentowanie i rozpowszechnianie treści pornograficznych z udziałem małoletniego. W tym wypadku mowa o karze pozbawienia wolności od dwóch do piętnastu lat.
Na poparcie tej tezy UODO przytacza orzecznictwo Sądu Najwyższego, wedle którego „pornografia dziecięca oznacza jakikolwiek materiał, który wizualnie przedstawia dziecko uczestniczące w rzeczywistej lub udawanej czynności wyraźnie seksualnej lub jakiekolwiek przedstawianie narządów płciowych dziecka głównie w celach seksualnych” (postanowienie SN z 15.01.2020 r., V KK 655/19).
„Czyny określone przepisami art. 107 u.o.d.o. oraz art. 202 § 3 k.k. jako przestępstwa podlegają ściganiu z urzędu. Zawiadomienie organów ścigania przez Prezesa UODO jest zatem zasadne i konieczne, zwłaszcza w kontekście ochrony dóbr małoletniej osoby pokrzywdzonej” - konkluduje prezes UODO.
Czytaj więcej
Deepfake, czyli filmiki z wizerunkiem prawdziwych osób wytworzony przez sztuczną inteligencję, wspomina się głównie w kontekście dezinformacji. Pra...