UODO może powołać biegłego w postępowaniu

Pracownicy Urzędu mają kompetencje do oceny środków ochrony danych podjętych przez administratora, ale powinni też uwzględniać wnioski strony.

Publikacja: 19.04.2023 07:27

Urząd Ochrony Danych Osobowych przy ul. Koszykowej w Warszawie

Urząd Ochrony Danych Osobowych przy ul. Koszykowej w Warszawie

Foto: PAP/Wojciech Olkuśnik

W lutym NSA uchylił decyzję UODO nakładającą niemal trzymilionową karę na spółkę Morele.pl za poważny wyciek danych. W związku z tym orzeczeniem prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych skierował do Naczelnego Sądu Administracyjnego pismo, w którym wyraził „głębokie zaniepokojenie” tym orzeczeniem.

Czytaj więcej

Morele nie zapłaci gigantycznej kary za wyciek danych. NSA obciążył UODO

Zdaniem prezesa UODO wyrok NSA nie tylko podważa kompetencje pracowników UODO, ale także samą niezależność organu, przewidzianą w RODO i traktatach europejskich. NSA miał kwestionować specjalistyczną wiedzę pracowników Urzędu i ich kompetencje do oceny, czy środki administracyjne i techniczne przyjęte przez administratora były wystarczające. Powodem miało być to, że minęło niewiele czasu od wejścia w życie przepisów RODO, więc pracownicy organu nie mogli mieć stosownej wiedzy specjalistycznej. Sąd uznał też, że wobec tego prezes UODO powinien uwzględnić wniosek strony o zasięgnięcie opinii biegłego.

– Taka argumentacja sądu mnie nie przekonuje, bo biegły w sposób oczywisty nie miał się wypowiadać co do prawa, na co wskazywałoby odwołanie się do „wejścia w życie” (powinno być: „rozpoczęcia stosowania”) RODO – mówi „Rzeczpospolitej” adwokat dr Paweł Litwiński. – Istotą tego wyroku jest więc, że sąd zakwestionował postępowanie prezesa UODO polegające na gromadzeniu dowodów wyłącznie na niekorzyść strony oraz na nieuwzględnianiu wniosków dowodowych strony – dodaje.

Profesor adw. Grzegorz Sibiga z Instytutu Nauk Prawnych PAN przyznaje, że urzędowe wystąpienie do prezesa sądu w sprawie oceny konkretnego wyroku jest niecelowe i nie znajduje oparcia w prawie.

– W polskie przepisy o ochronie danych osobowych od ponad ćwierć wieku wpisane jest założenie, że urząd może potrzebować zewnętrznych ekspertów, którzy będą opiniowali kwestie ochrony danych osobowych wymagające wiedzy specjalnej – tłumaczy, dodając: nie jest znana mi ani jedna sprawa, w której prezes UODO (a wcześniej GIODO) powołał biegłego w prowadzonym postępowaniu. Stąd może tak krytyczna reakcja prezesa UODO, któremu sąd przypomniał, że istnieje taka możliwość. Z drugiej strony uzasadnienie sądu co do obowiązkowego powołania biegłego jest zbyt ogólne – ocenia ekspert.

W lutym NSA uchylił decyzję UODO nakładającą niemal trzymilionową karę na spółkę Morele.pl za poważny wyciek danych. W związku z tym orzeczeniem prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych skierował do Naczelnego Sądu Administracyjnego pismo, w którym wyraził „głębokie zaniepokojenie” tym orzeczeniem.

Zdaniem prezesa UODO wyrok NSA nie tylko podważa kompetencje pracowników UODO, ale także samą niezależność organu, przewidzianą w RODO i traktatach europejskich. NSA miał kwestionować specjalistyczną wiedzę pracowników Urzędu i ich kompetencje do oceny, czy środki administracyjne i techniczne przyjęte przez administratora były wystarczające. Powodem miało być to, że minęło niewiele czasu od wejścia w życie przepisów RODO, więc pracownicy organu nie mogli mieć stosownej wiedzy specjalistycznej. Sąd uznał też, że wobec tego prezes UODO powinien uwzględnić wniosek strony o zasięgnięcie opinii biegłego.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Nieruchomości
Sąsiad zajrzy nam przez płot? Zmiany w prawie budowlanym i budowanie bliżej siebie
Sądy i trybunały
Izba Cywilna SN zbada pytania Ziobry o tryb korekty płci. Choć Bodnar je wycofał
W sądzie i w urzędzie
Sądy nie chcą nagrań z samochodowej kamerki. Jest propozycja
Spadki i darowizny
Wzięła darowiznę i poszła swoją drogą. SN rozstrzygnął spór babci z wnuczką
Prawo pracy
Praca zdalna w odwrocie. Nowe przepisy nie pomogły
Prawo karne
Nie tylko Collegium Humanum. Rektorzy trzech uczelni zatrzymani przez CBA